Wybierz region

Wybierz miasto

    Władze Jedliny-Zdroju chcą przejąć od PKP nieczynne obiekty kolejowe

    Autor: Artur Szałkowski

    2007-06-12, Aktualizacja: 2007-06-12 11:53 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Formalności dłuższe niż tunel W zamkniętym tunelu między Wałbrzychem i Jedliną-Zdrój miałaby kursować drezyna ze zwiedzającymi. Nieczynny dworzec pełniłby rolę bazy turystycznej z zapleczem gastronomicznym.

    Formalności dłuższe niż tunel
    W zamkniętym tunelu między Wałbrzychem i Jedliną-Zdrój miałaby kursować drezyna ze zwiedzającymi. Nieczynny dworzec pełniłby rolę bazy turystycznej z zapleczem gastronomicznym.
    Takie ambitne plany mają samorządowcy. Niechętnie patrzy na nie kierownictwo kolei, które piętrzy trudności

    Gdyby zorganizować konkurs na potentata turystycznego w województwie dolnośląskim, Jedlina-Zdrój bez wątpienia zajęłaby czołowe miejsce. W ciągu ostatnich dwóch lat, niewielka miejscowość zdobyła z funduszy Unii Europejskiej prawie siedem milionów złotych na inwestycje turystyczne. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia i samorządowcy już zaplanowali kolejne atrakcje. Niestety, plany trafiły na mur obojętności.
    – Niedługo minie pięć lat od chwili, kiedy zwróciliśmy się do PKP z prośbą o przekazanie nam dworca w Jedlinie-Zdroju. Jest wyłączony z użytku i popada w ruinę – opowiada Leszek Orpel, burmistrz miejscowości. – Niestety, do dziś nie zapadły decyzje w tej sprawie.

    Uratować przed zniszczeniem
    Według planu samorządowców, dworzec gdzie m.in. kręcono zdjęcia do filmu „Lalka”, miał zostać przekształcony w bazę turystyczną z zapleczem gastronomicznym. Na razie pozostaje atrakcją jedynie dla złodziei, którzy wykradają z obiektu metalowe elementy. Podobnie wygląda sprawa przejęcia przez gminę nieużytkowanego tunelu kolejowego pomiędzy Wałbrzychem i Jedliną-Zdrojem.
    – Chcieliśmy przekształcić go w atrakcję turystyczną. Planowaliśmy wybudować tu nowe torowisko, po którym kursowałaby drezyna ze zwiedzającymi – mówi Orpel.
    Również te zamierzenia nie znalazły zrozumienia u dyrekcji kolei.
    – Obok jest tunel, który nadal użytkujemy. Dlatego nie zamierzamy na razie pozbywać się opuszczonego obiektu. Może on być jeszcze potrzebny w sytuacjach awaryjnych – wyjaśnia Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy wrocławskiego oddziału Polskich Linii Kolejowych.

    Nadzieja w marszałku
    Możliwość pogodzenia interesów kolei i gminy daje projekt Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Rozpoczął on procedury związane z przejmowaniem linii kolejowych w regionie wałbrzyskim i świdnickim.
    – Na razie przejmujemy od kolei trasę łączącą Świdnicę z Wrocławiem. Jednak w najbliższym czasie zamierzamy również przejąć i wyremontować linię kolejową łączącą Wałbrzych i Kłodzko – opowiada wicemarszałek Patryk Wild.
    Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, plany Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego i przy okazji gminy Jedlina-Zdrój i mogą być zrealizowane w przyszłym roku.

    Najdłuższe tunele kolejowe w Polsce
    Linię kolejową z Wałbrzycha do Kłodzka wybudowano ze względu na działający w regionie przemysł ciężki oraz potrzebę uruchomienia krótkiego połączenia kolejowego pomiędzy Berlinem i Wiedniem. Szlak wytyczono w trudnym terenie górskim, co wymusiło budowę kosztownych tuneli, które pozwalały na pokonanie wzniesień. Na trasie do Kłodzka powstało ich sześć. Dwa najdłuższe – jednotorowe – wydrążono pomiędzy Wałbrzychem i Jedliną-Zdrojem w granitowym masywie Małego Wołowca (718 m n.p.m., tyle, ile Ślęża). Dłuższy (1601 metrów) gotowy był 1 lipca 1879 roku. Jest to obecnie największy tunel kolejowy w Polsce. Krótszy wyłączono z eksploatacji kilka lat temu. Ma 1560 metrów długości i plasuje się na drugim miejscu w kraju. Wybudowano go w latach 1909-1912. Podczas II wojny światowej oba tunele pełniły rolę schronów dla pociągów sztabowych. Ukryto w nich też tajną centralę telefoniczną naczelnego dowództwa III Rzeszy.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)