65 lat temu w Wałbrzychu zmarł Konstanty Skirmuntt, przedwojenny, wybitny polityk i dyplomata

Przed kilkoma dniami, dokładnie 24 lipca minęło 65 lat od śmierci Konstantego Skirmuntta, urodzonego w 1866 roku, byłego ziemianina, polityka i dyplomaty, ambasadora w Rzymie i Londynie, a także przez pewien czas ministra spraw zagranicznych. Niewielu mieszkańców Wałbrzycha wie, że jest on pochowany w naszym mieście, na cmentarzu w Sobięcinie
 Dariusz Gdesz

Przed kilkoma dniami, dokładnie 24 lipca minęło 65 lat od śmierci Konstantego Skirmuntta, urodzonego w 1866 roku, byłego ziemianina, polityka i dyplomaty, ambasadora w Rzymie i Londynie, a także przez pewien czas ministra spraw zagranicznych. Niewielu mieszkańców Wałbrzycha wie, że jest on pochowany w naszym mieście, na cmentarzu w Sobięcinie, cieszącej się zła sławą dzielnicy. Grobem Skirmuntta opiekują się zakonnice – Niepokalanki. To one prowadzą znajdującą się w pobliżu szkołę dla dziewcząt. Siostry udzieliły schronienia Skirmunttowi i towarzyszącej mu siostrze Jadwidze, kiedy przybyli do Wałbrzycha tuż po wojnie. Rodzeństwo przyjechało tu w listopadzie 1946 roku. Wcześniej, od wybuchu wojny tułali się po kraju. Były ambasador przebywał między innymi w Warszawie u państwa Potockich. Po powstaniu warszawskim schronili się u sióstr urszulanek szarych.
–Nie mieli gdzie się podziać bo ich majątek na kresach, Mołodów, w 1939 roku zajęli Sowieci – wyjaśnia siostra Daniela, ucząca w liceum historii.
Dodaje, że Skirmunttówna była wychowanką szkoły Niepokalanek w Jazłowcu i dlatego w końcu poprosiła o pomoc Przełożoną Generalną, Matkę Zenonę Dobrowolską. Ona zaproponowała im mieszkanie w Wałbrzychu
Skirmunttowie zamieszkali w tak zwanym Białym Domku, budynku obok prowadzonej przez Niepokalanki szkoły. Nie byli jednak bez środków do życia. Szukali tylko dachu nad głową. Jadwiga miała prawa do czerpania zysków z dzieł swojej przyjaciółki Marii Rodziewiczówny. To ona ufundowała bibliotekę w wałbrzyskiej szkole.
W kronikach szkolnych zachowały się wspomnienia z pobytu Konstantego Skirmuntta.
–Miał już prawie 83 lata, ale dotąd trzymał się nieźle. Zawsze wytworny, elegancki i uprzejmy, codziennie wypuszczał się na spacer wzdłuż leżącej naprzeciw szkoły Czereśniowej alei. Był pogodny i chętnie rozmawiał z napotkanymi siostrami i uczennicami, dzieląc się opiniami na temat bieżących zdarzeń. Ten doświadczony polityk i dyplomata interesował się wszystkim i wciąż patrzył na świat z optymizmem. Uwielbiali go tu wszyscy, nazywali Nasz Ambasador – cytuje siostra Daniela.
Pewnego dnia, 24 lipca 1949 roku, 83-letni wówczas Skirmuntt nagle poczuł się źle i po kilku dniach zmarł. Niepokalanki z Wałbrzycha wciąż opiekują się miejscem jego spoczynku.
- Kiedy zjawia się u nas nowa siostra, to pierwszym miejscem na cmentarzu, które jej pokazujemy, jest grób Naszego Ambasadora - mówi siostra Daniela.

Paweł Gołębiowski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3