Przy pałacu Jedlinka w Jedlinie-Zdroju, trwa odbudowa browaru. Ma on rozpocząć swoją działalność z początkiem 2014 roku.

Do końca 2013 roku potrwa odbudowa zrujnowanych zabudowań folwarcznych przy pałacu Jedlinka w Jedlinie-Zdroju koło Wałbrzycha. W odnowionym obiekcie powstanie hostel oraz niewielki browar, który będzie wytwarzał piwo dla turystów i gości kompleksu pałacowo-hotelowego Jedlinka. Inwestycja pochłonie około 3 mln zł, z tego około 1/3 stanowi dotacja pozyskana z funduszy Unii Europejskiej.

– W pałacu organizujemy lekcje historii dla młodzieży, stąd decyzja o budowie hostelu z tanimi noclegami. Uczniów bowiem nie stać na ofertę naszego hotelu i mamy problem z przyciąganiem wycieczek szkolnych spoza naszego regionu – mówi Paweł Mikołajczyk, dyrektor hotelu Jedlinka.

Budowa browaru, to z kolei nawiązanie do historii kompleksu. Niewiele wiadomo o jego początkach. Na podstawie przekazów historycznych ustalono natomiast, że w XIX wieku browar został przeniesiony z pałacu do oficyny w jego sąsiedztwie. Do rozwoju produkcji piwa przyczynił się Carl Krister, wówczas właściciel pałacu, a także słynnej na cały świat fabryki porcelany w Wałbrzychu. Miejscowe piwo było wysoko cenione przez miejscową ludność oraz turystów. Powolny upadek browaru rozpoczął się wraz z wybuchem I wojny światowej. Wówczas na potrzeby armii pruskiej zostały zarekwirowane kotły do produkcji piwa. Ostatecznie browar zlikwidowano w 1943 r.

– Pomysł odbudowy browaru, wznowienia produkcji piwa i nawiązania do historii tego miejsca, chodził za nami już od dłuższego czasu. W końcu zdecydowaliśmy się podjąć ten krok – wyjaśnia Radosław Leda, właściciel kompleksu pałacowo-hotelowego Jedlinka.

Receptura piwa z Jedlinki została już przygotowana przez browarników z Bawarii. Podobno jest ona wzorowana na oryginalnej recepturze piwa, które w przeszłości serwowano w Jedlince. Produkcja miejscowego piwa ma ruszyć z początkiem 2014 r. By można je było serwować turystom, właściciel Jedlinki dopełnia formalności w izbie celnej, związanych z akcyzą na sprzedaż alkoholu.

Nie będzie to jedyny niewielki browar na Dolnym Śląsku, który serwuje swoim gościom smaczne i niepasteryzowane piwo. Prekursorem był Minibrowar Spiż we Wrocławiu, który rozpoczął działalność 27 czerwca 1992 r. W maju 2010 r. produkcję piwa wznowił słynny browar w Lwówku Śląskim. Tym samym są kultywowane tradycje piwowarskie miasta, które sięgają 1209 r. Świeże piwo ma również przyciągać turystów do nowego browaru Wojcieszów w powiecie złotoryjskim.

Komentarze (7)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

mła (gość)

I pewnie buteleczka będzie kosztować miliardy, bo przecież pan właściciel musi się odkuć na inwestycji w pół roku... Obstawiam, że nie będzie taniej niż 10 zł, czyli cena zaporowa. Tak niestety jest wszędzie - zamiast dać atrakcyjną cenę i niską marżę, mając zagwarantowany duży obrót, wszyscy wolą duży narzut i sporadycznego klienta, co z ekonomicznego punktu widzenia nie ma najmniejszego sensu. Z logicznego, także.

jan (gość)

40 lat temu wtych budynkach znajdowalem niemieckie pieniadze mam je do dzis mam pamiatke chociarz

KaMa (gość)

Świerze, niepasteryzowane piwko w Jedlinie...brzmi pysznie...Już się nie mogę doczekać efektów. Aby był tak samo oblegany jak "Spiż" we Wrocławiu i tak samo pyszne :)

Ringo (gość)

A może by tak reaktywować browar w Boguszowie?Czy coś z niego zostało?Górski Zdrój był kiedyś dobrym piwem jak schodził z produkcji dopóki cwaniaczki nie zaczęli go chrzcić i zrobili lurę.