Prokuratura Rejonowa w Oławie prowadzi śledztwo w sprawie chłopczyka, który zmarł dwa tygodnie temu. Malec miał biegunkę. Matka dwa razy była z nim na izbie przyjęć w oławskim szpitalu. O śmierć dziecka oskarża jednego z lekarzy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Czytaj także

    Komentarze (3)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    aska (gość)

    Co to za lekarz , tacy ludzie powinni mieć zakaz kontaktu z ludźmi. Boże gdyby ta kobieta pojechała tylko do Wrocławia - na pewno któryś szpital by ją przyjął i udzielił fachowej pomocy . Dlaczego tak jest że takie złe opinie mają właśnie te szpitale w małych miejscowościach , czy tam pracuję "ODPADKI" TYCH LEKARZY KTÓRZY NIE DOSTALI PRACY W WIELKICH MIASTACH I NIE NADAJĄ SIĘ DO NICZEGO.(chamscy, nic im się niechce robić)

    m (gość)

    bardzo współczuje tym rodzicom i rodzinie przez takie karygodne postepowanie tego lekarza teraz nie żyje niewinne i bez broone niemowle jest to szok a ten dupa a nie lekarz niech poniesie surową kare a przede wszystkim niech czuje się winny śmierci Oskarka.

    matka (gość)

    czy ten lekarz to taki wysoki grubas jesli tak to mam mu tez duzo do zarzucenia
    pojechalam z moja 2 miesieczna corka w nocy bo tez miala biegunki i wymiotowala lekarz byl nieprzyjemny i chamski poscil nas do domu z kwitkiem
    po powrocie postanowilam zadzwonic na pogotowie mily pan sanitariusz udzielil mi informacji jak postapic w takim przypadku gdyby nie ten tel nie wiem co by tez sie stalo