Kilkadziesiąt osób protestowało pod ratuszem przeciwko składowisku odpadów niebezpiecznych Mo Bruk, przy ul. Górniczej w Wałbrzychu. To działa od 1992 roku i od klat mieszkańcy bezskutecznie walczą, by zostało zlikwidowane.











Film: Dariusz Gdesz

Niedawno, co prawda, pojawiło się światełko w tunelu. Minister ochrony środowiska wszczął postępowanie, zmierzające do unieważnienia decyzji wojewody z 2007 roku. Ten wydał wówczas pozwolenie zintegrowane dla składowiska. Jeżeli więc sprawa zakończy się pozytywnie, pozwolenie na prowadzenie przez Mo Bruk składowiska i zakładu recyklingu odpadów zostanie cofnięte. Wówczas kontrowersyjne składowisko zniknie z Wałbrzycha.

Ale to wcale nie oznacza, że nie ruszą kolejne inwestycje, planowane przez MoBruk w Wałbrzychu. W tej chwili trwa postępowanie w sprawie dwóch: zakładu przerobu mułu węglowego w dzielnicy Sobięcin i instalacji, która ma wytwarzać granulat cementowy. Ta druga inwestycja powstanie przy obecnym składowisku, w dzielnicy Podgórze, na ul. Górniczej.

Obie już dziś wzbudzają kontrowersje. Granulat cementowy, choć sam jest zupełnie nieszkodliwy, powstaje z niebezpiecznych substancji, m.in. zawierających rtęć. A juz dziś na składowisko trafiają: azbest, rozpuszczalniki, farby i inne świństwa. Jeżeli chodzi o drugą inwestycję, to przedsiębiorca, choć nie ma jeszcze na nią zgody, to już wyciął około 80 drzew na hałdzie. Na wycięcie zgodził się Urząd Miejski w Wałbrzychu.

- Nie mogliśmy zrobić inaczej. Zwrócono się z wnioskiem o zgodę, bo drzewa rosły na terenie, gdzie ma być wjazd na teren nowej inwestycji - mówi Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha. - Tylko po co wycinać drzewa na drodze do inwestycji, która nie wiadomo czy w ogóle powstanie - drwili mieszkańcy na dzisiejszym spotkaniu z prezydentem.

Marek Małecki, wiceprezydent Wałbrzycha wyjaśniał, że teren należy do firmy Mo Bruk i mogli o taką zgodę wystąpić.
Gdyby kolejne dwie inwestycje powstały, to nie tylko przez Podgórze, ale również przez Sobięcin przejeżdżałyby dziesiątki ciężarówek. Z większych i uciążliwym ruchem musieliby się liczyć zatem również mieszkańcu ul. 1 Maja czy Kosteckiego.

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    benk (gość)

    z niewielkim obecnie moralnie i społecznie mandatem wyciąć te drzewa tam, gdzie nie wiadomo, czy coś z inwestycji powstanie, bo pewnie pomaga wsparcie od Patronki. Chyba mu jest ona wyłącznie do tego potrzebna (chociaż nie posiada czynnego prawa wyborczego). A miastu?

    abc (gość)

    Masz racje, Popieram Twoją wypowiedz. Czytałem ten wspaniały projekt www.traktwalbrzyski.pl Polecam kazdemu mieszkancowi Walbrzycha - ZOBACZCIE JAKI PIEKNY BYLBY WALBRZYCH - Hańba dla wszystkich rzadzacych tym miastem zamiast zaawansowanych robot przy realizacji tego projektu po 6 latach mamy cuchnący i trujacy smietnik, ktory dusi dymem i truje toksynami nas wszystkich.
    NIKT NAM NIE POMOŻE JAK SAMI SOBIE NIE POMOŻEMY.
    Teraz mamy ogromna szansę R E F E R E N D U M , głosuj i nie czekajże ktos zrobi to za ciebie

    rogatka (gość)

    A gdzie wściekłość tłumu? Spodziewałam się, że będą okrzyki, a tu jakieś grzeczne rozmowy i czytanie z kartki. A prezydent jak zwykle leci w kulki.

    http://rogatkawalbrzych.blogspot.com/2011/02/dym-w-miescie-sytuacja-przed-referendum.html

    Zbych (gość)

    Ciche przyzwolenie, jakiego udzielił Kruczkowski MO Brukowi było powodem wycofania się prezydenta ze znakomitego projektu Trakt wałbrzyski, którego był gorącym orędownikiem. Projekt zakładał, że Wałbrzych stanie się centrum turystyki industrialnej. Miasto wśród parków krajobrazowych, średniowiecznych warowni i tajemnic III Rzeszy mogło stać się hitem turystycznym dla kraju i zagranicy. Autor projektu w mailu napisał „Pomogliśmy trochę rozruszać się jednemu z młodych nygusów. Wałbrzych to piękne, choć trudne miasto do współpracy – pan wie, dlaczego”. Dla niewtajemniczonych podpowiem, górę wzięła prywata nad interesem społecznym. Zobacz: www.traktwałbrzyski.pl