Senator Roman Ludwiczuk z Wałbrzycha, o którym ostatnio zrobiło się głośno przez grudniową aferę z nagraniami, zapowiada ponowny start w wyborach parlamentarnych.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Planuję start w wyborach. Chciałbym kontynuować pracę w parlamencie - mówi nam Roman Ludwiczuk.

Po tym, jak światło dzienne ujrzała rozmowa zarejestrowana przez Longina Rosiaka , senator zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej.
Sprawą nagrań zajmuje się prokuratura. Longin Rosiak z Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej, który swoją rozmowę z senatorem nagrał i ujawnił, zawiadomił bowiem śledczych, że Ludwiczuk składał mu korupcyjne propozycje.

Miał proponować Rosiakowi zagraniczne wycieczki, w zamian za opuszczenie Mirosława Lubińskiego przed wyborami samorządowymi (ten startował na fotel prezydenta Wałbrzycha z ramienia Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej). Na razie śledztwo w tej sprawie trwa, a właściwie stoi w miejscu. Prokuratura czeka bowiem na opinie biegłych, którzy sprawdzali, czy nagrania nie zostały sfałszowane.

Roman Ludwiczuk też czeka na wyniki ekspertyzy i wyjaśnienie sprawy. Nie ukrywa, że chciałby startować z list Platformy Obywatelskiej.
- Najbardziej odpowiadałby mi komitet PO. Czekam na wyjaśnienie grudniowej afery. Od tego będzie dużo zależało - mówi Ludwiczuk.

Według naszych nieoficjalnych informacji, ekspertyza ma wykazać ingerencje w nagrania. Ale ich autor gwarantuje, że do momentu złożenia dyktafonu w prokuraturze, nikt nie majstrował w oryginalnym nagraniu. - Wiem, z kim walczę i nigdy bym się takiej walki nie podjął, gdyby nagrania nie były prawdziwe - mówi Rosiak.

Czytaj także

    Komentarze (7)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    dada (gość)

    Gdyby miał choc odrobinkę honoru, to by się powiesił i namówił do tego tez Rosiaków, Chlebowskich, Nowaków i wielu innych "przytulonych" Co to za kraj ta Polska, że takie ścierwa rzadzą i mają czelnośc pokazywac się publicznie. Wybór Stokłosy do Senatu to największa hańba dla Polaków.

    TAI (gość)

    Wczoraj odbyło się spotkanie poła Henryka G. z senatorem Romanem Ludwiczukiem. Jak podają żródła dobrze ponformowane, Roman Ludwiczuk do Senatu wystartuje z listy SLD. Jest to jeden z elementow koalicyjnej umowy PO-SLD , ktorej efektem jest Lawski w powiecie i Kruczkowski w miescie.
    A wszystko, by przywalić temu zdrajcy Mirosławowi Lubińskiemu (dawniej SLD) co to poszedł na swoje i jemu wychodzi to co nie wyszlo Henrykowi G.

    PISmak (gość)

    co ten Romek takiego powiedział czego nie wiedzieliśmy to się domyślaliśmy tak wygląda polityka ,czego uszy nie słyszą tego sercu nie jest żal , nie bronię gościa po prostu rozrabiają wszyscy a on wpadł

    żal mi tylko Pana Rosiaka tyle pracy wywiadowczej i dupa nie ma chłop szczęścia a aspiracje na prezydenta

    joda (gość)

    Romek a co k.....wa mi k.....wa dasz za k......wa to k.....wa, że k....wa na k....wa na k...wa
    Ciebie k...wa zagłosuję k...wa