(© Dariusz Gdesz)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W ręce policjantów wpadli 29 i 35-latek, którzy wywołali trzy pożary przy ul. 1 Maja.

Do zdarzeń doszło w nocy z czwartku na piątek. Mężczyźni najpierw podpalili szafę w przedpokoju mieszkania przy ul. 1 Maja 110. Po opuszczeniu mieszkania wzniecili jeszcze dwa pożary w budynkach wielorodzinnych przy ul. 1 Maja 132 i 153. Z budynków gdzie wybuchały pożary do wałbrzyskiego szpitala trafiło łącznie siedem osób. Czworo dzieci po obserwacji na oddziale pediatrycznym zostało wypisanych do domu. Dwie kobiety przebywają jeszcze na oddziale chorób wewnętrznych, stan ich zdrowia lekarze określają jako dobry. Niestety w stanie ciężkim ze względu na rozległe poparzenia ( 80 procent powierzchni ciała) jest jedna kobieta. W piątek została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Wałbrzycha do szpitala w Gryficach. Na razie obu podpalaczom grozi do 12 lat więzienia. Kara może wzrosnąć, jeśli nie uda się uratować życia poparzonej kobiety.

Tu czytaj więcej o podpaleniach przy ul. 1 Maja
Pożary na Sobięcinie

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    ? (gość)

    ja tych (mezczyzn) tzn lebkow znam z widzenia i cieszyl bym sie jak by wszystkie takie gnidy jak oni trafiali do paki na cale zycie albo do psychiatry