Wałbrzych: Zamieszanie wokół katastrofy kolejowej, której... nie było

Wałbrzych: Zamieszanie wokół katastrofy kolejowej, której... nie było. Informacje zawarte w częściowo odtajnionym raporcie CIA, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Wielka katastrofa kolejowa opisana w raporcie CIA, do której miało dojść w Wałbrzychu w 1954 r. to fikcja
 Dariusz Gdesz / CIA

Wałbrzych: Zamieszanie wokół katastrofy kolejowej, której... nie było. Na początku 2002 r. amerykańska Central Intelligence Agency (pol. Centralna Agencja Wywiadowcza) opublikowała m.in. swój częściowo odtajniony raport z 12 kwietnia 1954 r. Dotyczy katastrofy kolejowej, do której rzekomo miało dojść 5 marca 1954 r. Z raportu wynika, że w pobliżu obecnej stacji Wałbrzych Główny, leżącej na obecnej linii kolejowej nr 274 z Wrocławia przez Wałbrzych do Jeleniej Góry, miało dojść do zderzenia dwóch pociągów. Informator CIA podał w raporcie, że w wyniku katastrofy kolejowej w Wałbrzychu zginęło 120 osób!

Już po tym jak częściowo odtajniony raport CIA został opublikowany w internecie, większość badaczy historii Wałbrzycha oraz historii kolei słusznie podważyła zawarte w nim informacje. Nieoczekiwanie po 15 latach od ujawnienia raportu, sprawa została nagłośniona przez jeden z wałbrzyskich portali internetowych. Jego redakcja twierdzi nawet, że skontaktował się z nią świadek zdarzenia – były pracownik kolei. Z artykułu nie wynika, by widział on miejsce katastrofy. Informacje o niej miał uzyskać od... kolegów kolejarzy.

Nie ulega wątpliwości, że osoba przygotowująca raport dla CIA, po prostu pomyliła katastrofy. Faktem jest, że do tragicznego zdarzenia z udziałem dwóch pociągów doszło w regionie wałbrzyskim, ale kilka dni wcześniej - 24 lutego 1954 r. w Świebodzicach. Około godz. 11. ze stacji w Świebodzicach wyruszył w kierunku Wałbrzycha pociąg osobowy jadący z Warszawy do Jeleniej Góry. W relacjach niektórych byłych wałbrzyskich kolejarzy, pojawia się także informacja, że pociąg osobowy nie jechał z Warszawy tylko z Lublina.

W tym samym czasie z Wałbrzycha w kierunku Świebodzic zjeżdżał pociąg towarowy. Na jego platformach przewożone były pnie drzew spięte łańcuchami. Kiedy pociągi zbliżały się do siebie, łańcuchy pękły i spadające pnie drzew zaczęły z impetem uderzać w wagony pociągu osobowego. Ile osób zginęło w katastrofie kolejowej w Świebodzicach? Tego dokładnie nie wiadomo. Podobno zginęło, co najmniej 10 osób. Było wielu świadków katastrofy, ale ówczesne władze nie nadawały jej rozgłosu. W lokalnej prasie nie pojawiła się nawet mała wzmianka na jej temat. A teraz wyjaśnienie, w jaki sposób to Wałbrzych, a nie Świebodzice znalazły się w raporcie CIA.

– Po wojnie mój ojciec pracował w PKP. Był najpierw pomocnikiem maszynisty, a następnie maszynistą. Chociaż sprawie katastrofy w Świebodzicach nie nadawano rozgłosu, wiedza na jej temat była przekazywana pomiędzy mieszkańcami regionu. Wiem np. że maszynistą pociągu osobowego był Grzegorz Dusznik, który był mieszkańcem Wałbrzycha i przeżył katastrofę. Parowóz, którym kierował zdążył minąć platformy pociągu towarowego, nim zaczęły z nich spadać bale – mówi nasz informator (imię i nazwisko do wiadomości redakcji – dop. red.) – Skąd w raporcie CIA mógł się znaleźć Wałbrzych? Zniszczone wagony z miejsca katastrofy w Świebodzicach, zostały przetransportowane na stację Wałbrzych Główny, co widziałem z okien naszego mieszkania oraz w większej części na stację w Jaworzynie Śląskiej, gdzie cięto je na złom. Prawdopodobnie osoba, która przygotowała raport dla CIA, przejeżdżając przez stację Wałbrzych Główny zainteresowała się stojącymi na niej, zniszczonymi wagonami. Od przypadkowych osób uzyskała jakieś strzępy informacji i tak powstał ten nieprecyzyjny i wyjątkowo krótki, jak na skalę zdarzenia raport.

Informacje o tym, że katastrofy kolejowej, w której ginie 120 osób nie dałoby się całkowicie zatuszować, nawet w ponurych czasach stalinowskich, potwierdza nasz kolejny rozmówca – Roman Świst, który służył w Zawodowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu w latach 1968-1998.

– Kiedy rozpoczynałem pracę, w wałbrzyskiej straży pożarnej miałem wielu kolegów, którzy służyli w niej już w latach 40. i 50. Była to wówczas jedna z nielicznych zawodowych jednostek strażackich w regionie. Dlatego wałbrzyscy strażacy byli w tamtym okresie wysyłani do wielu poważnych zdarzeń, które miały miejsce nawet w odległych miejscowościach, np. do pożaru zamku w Kamieńcu Ząbkowickim, katedry w Legnicy, zakładów Diory w Dzierżoniowie, czy fabryki w Jelczu – mówi Roman Świst. – Większość brała także udział w akcji ratunkowej po katastrofie kolejowej w Świebodzicach i opowiadała mi o tym. Było wiele ofiar i wielu rannych. Strażacy nie dysponowali wówczas ciężkim sprzętem i ręcznie musieli ciąć pogięte blachy zniszczonych wagonów, by dostać się do uwięzionych w nich osób. Na pewno nie było w tamtym czasie żadnej katastrofy kolejowej o podobnych rozmiarach na terenie Wałbrzycha, bo moi koledzy musieliby brać w niej udział i na pewno bym o niej wiedział.

Do najbardziej tragicznej i udokumentowanej katastrofy w ruchu lądowym doszło w Wałbrzychu 22 października 1913 r. Na nieistniejącym już dworcu kolejowym Wałbrzych Towarowy, który istniał pomiędzy obecnymi ulicami: Sikorskiego i Wysockiego, stał pusty wagon Pruskich Kolei Państwowych. Nie był zabezpieczony hamulcem i w trakcie gwałtownej burzy, która przeszła tego dnia nad Wałbrzychem, stoczył się w kierunku obecnego skrzyżowania ulic: Wysockiego z Sikorskiego i Kolejową. W miejscu tym istniało wówczas skrzyżowanie torowisk tramwajowego i kolejowego. Rozpędzony wagon kolejowy uderzył w przejeżdżający tramwaj. W wypadku zginęło 14 osób.

Adnotacja z dnia 29 września 2017 r.
Przedstawiam Państwu kolejne ustalenia podważające wiarygodność informacji o katastrofie kolejowej, która rzekomo miała mieć miejsce na początku marca 1954 roku w Wałbrzychu, lub gdzieś na pograniczu obecnych gmin Wałbrzych i Boguszów-Gorce. Przedstawiam również informację potwierdzającą, że doszło do katastrofy kolejowej w Świebodzicach 24 lutego 1954 roku.

Gdyby rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia w Wałbrzychu lub na jego pograniczu, to dokumenty na ten temat istniałyby w archiwach Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu lub Urzędu Miejskiego w Boguszowie-Gorcach. W przypadku ofiar śmiertelnych katastrofy, miejscowe magistraty musiałyby wystawić akt lub akty zgonu. Tymczasem w archiwach urzędów stanu cywilnego, zarówno w Wałbrzychu, jak również Boguszowa-Gorc nie ma takich informacji, mimo że dokumentacja z tamtego okresu nie jest wybrakowana. W USC w Wałbrzychu w marcu 1954 roku odnotowywano średnio 1-2 zgony dziennie mieszkańców miasta z przyczyn naturalnych. Natomiast z informacji zawartych w archiwach USC w Boguszowie-Gorcach, wynika że w marcu 1954 roku odnotowano tylko kilka zgonów mieszkańców. Wszystkie z przyczyn naturalnych. Informacje związane z opisaną powyżej sprawą udało się nam natomiast odnaleźć w archiwach USC w Świebodzicach.

– Pod datą 24 luty 1954 rok mamy wpis o czterech zmarłych osobach z adnotacją „stacja kolejowa" – mówi Agnieszka Bielawska-Pękala, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Świebodzicach. – W kolejnych dniach nie ma już żadnego wpisu o ofiarach katastrofy kolejowej w Świebodzicach.

Rzeczniczka dodaje, że szpital w Świebodzicach był wówczas niewielką placówką i nie można wykluczyć, że część ofiar katastrofy przewieziono do innych szpitali w regionie. Informacje o tym, że ofiar tragicznego zdarzenia z 24 lutego 1954 roku było co najmniej 10 pojawiają się w relacjach świadków tego zdarzenia.

Artur Szałkowski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

05.10.2017, 12:18

Gownoburza w kaciku historyka. Kogo to obchodzi? Napiszcie o sytuacji komunalnej w miescie, o korkach, o opiece zdrowotnej, aktywizacji seniorów, swietlicach dla dzieci... Kogo to obchodzi.

30.09.2017, 16:18

Kolejny raz udowadniasz, że to ty jesteś chamski i masz niski poziom...
Jeżeli ktoś coś celowo robi, to wiadomo że ma to rozplanowane, to że nie ma aktów zgonów, to nie oznacza że katastrofy nie było.
Równie dobrze mogli i byli to ludzie napływowi po wojnie, o ich losach nikt nie musiał wiedzieć, sporo osob mogli uznać za zaginionych, pozmieniać przyczyny zgonów, ci ludzi byli z różnych miasteczek i wsi więc rozeszło się po kościach.

30.09.2017, 11:44

http://www.newsweek.pl/polska/jacek-ronda-ekspert-macierewicza-przegral-z-agh-w-krakowie,artykuly,416698,1.html?src=HP_Section_2
Panie ( Pani ) Historyku. Bardzo proszę o przeczytanie artykułu z zamieszczonego linku. Tam tylko zmienić słowo z "profesora" na Historyka i mamy obraz stanu umysłowego w rozwiazywaniu poważnych zdarzen. Jeszcze raz, bardzo polecam czytać i wyciągać wnioski i czytanek.
Przyjemnej lektury.

30.09.2017, 10:57

Kolejne bzdury jeżeli doszlo do celowego sabotażu, to wiadomo że wszystko się tuszuje.
Jeżeli to byli osiedleńcy po wojenni, to o ich losach nikt nie musiał wiedzieć.

Nie trudno jest wpisać w akcie zgonu inną przyczynę zgonu, dziś mamy różne przekręty a w tamtych czasach było bardziej możliwe.

29.09.2017, 16:27

No widzisz wyzywasz mnie od chama, chociaż ani razu z mojej klawiatury nie padły wyzwiska. A z Twojej tak ... widać kto jest chamski i jaki ma poziom.
Próbujesz wmówić, że mineło pół wieku i świadkowi się pokręciło, nic z tych rzeczy u starszych ludzi jest dobra pamięć ta odległa, a szwankuje ta świeża. Więc też nie wiesz w jakiej kondycji jest świdek, wiec nie ładnie pisać takie bzdury o kimś kogo się nie zna.

Dlaczego mam Tobie pisać pan ? Jak jesteś tu dla mnie anonimowy.

Poraz kolejny wzywam redaktora Szałkowskiego i ciebie do podania konkretnych dowodów, że tej katastrofy nie było. Jeżeli nie macie, nie potraficie udowodnić tego, to warto przestac głupoty wypisywać.

Natomiast ty Krzysztofie zabrakło ci argumentów i dowodów, wiec przeszedłeś do ataku... Typowe dla ludzi którzy nie mają nic konkretnego na swoją obronę.

29.09.2017, 15:41

Po pierwsze, nie jesteśmy na TY. Po drugie jesteś (babo/chłop) zbyt głupi aby dyskutować. Jesteś tak głupi że strach. Jeżeli durniu powolujesz się na dokument to poczytaj go dokładnie albo niech Tobie przetłumaczy ktoś z dobrą znajomością języka angielskiego. Taki świadek jest dla mnie niewiarygodny w sensie dokładnego zrelacjonowania zdarzenia. Mineło pół wieku z haczykiem i wszystkie fakty goąściowi się pomięszały. Tobie również. Jesteś takim typem, że nawet jak nie mam racji to krzykiem i chamstwem wymuszę aby moje było na wierzchu. Na zakończenie z takimi chamskimi typami nie mam zamiary dyskutować. Ciał debilku.

29.09.2017, 13:16

Tak ty wielki specjalista kolejnictwa koń by sie uśmiał.

Godzina dotyczyła świsdka który mówił.
Wieć twoje myślenie jest nie takie ...

Jest dokument potwierdzający katastrofę, ty teraz przedstaw dowody że jej nie było, bo to że sobie piszesz bajki, to żaden dowód.

Czekamy na konkretne dowody zaprzeczające świadkowi i dokumentowi.
Jak takowych dowodów z redaktorem Szałkowskim nie macie, to nie puszcie że to nie prawda.
Prawda będzie wtedy kiedy udowodnicie, bo wasze domysły nie są istotne, wiarygodne i znaczące.

Sam artykuł i wypowiedź redaktora jest dziwnym podejściem, nigdy niespotykanym. Takiego czegoś nie było nawet ws Złotego Pociągu. Mi sie wydaje czuje to w kościach że coś tam było...

29.09.2017, 12:29

HISTORIA czy YOGA wsio to samo. Naucz się algielskiego. W raporcie nie ma o godzinach. To fantazja woja albo Pani Elżbiety mało kumatej w kolejnictwie. Teraz się okazuje, że wszyscy nasi pracowali w kolejnictwie. Ten artykuł Pani Elzbiety to jedna wielka ściema bez podania konkretnych danych. Czy Ty widziałeś(aś) rozbite wagony. To jest masakra a trupy samo poszły i groby sobie pokopały. Trzeba mieć trochę oleju we Łbie i myśleć. Myślenie to przyszłość narodu. Nie wysilaj się już więcej na pisanie bzdetów bo bronisz czegoś czego nie było. Taki to jest Polak.

29.09.2017, 11:14

Jeszcze jedno Krzysztofie.
Świadek z tamtego portalu mówi o Boguszowie i Wałbrzych Główny to teren niezabudowany w lasach. Mówi że pracował w Boguszowie na nastawni, że dostali polecenie nie wpuszczania pociągów na Dworzec Głowny. Miejsce katastrofy z twojej wersji było w Świebodzicach, wiec dlaczego nie mogli wpuszczać pociagów na Dworzec Główny jak ponoc katastrofa była w Świebodzicach. Co ma Dworzec Główny do Świebodzic ? Tu są też inne godziny niż katastrofa w Świebodzicach. Nie ma mowy aby świadek pomylił zdarzenia, tak jak Ty sobie to piszesz.

29.09.2017, 11:03

Krzysztof podaj odpowiednie dowody zaprzeczające temu i dokumentowi który tutaj widnieje. Bo to że Twoja rodzina pracowała nic nie świadczy, moja rodzina też pracowała na kolei i był moment że tam nikogo nie wpuszczali w ten teren. Jak tam mieszkaliśmy to był kiedyś ogromny trzask jakby wypadek, że teren jest daleko od zabudowań nie było nic słychać.

Także twoje bajki i moje są tak samo prawdziwe.

A jeżeli doszło do sabotażu, to jest celowe działanie i robi sie po cichu a nie z rozgłosem.

Na tę chwilem ani redaktor Szałkowski ani ty nie przedstawiliście żadnych konkretów popartymi dowodami, że do katastrofy nie doszło. Równie dobrze możesz próbować tuszować tą sprawę, także twoje wypowiedzi są tutaj na nic zdatne.

29.09.2017, 08:46

Część III.
Właściwie jeszcze jedno: na pytanie autorki ( chciała swoim artykułem wywołać tylko i wyłącznie tanią sensację ) , kto udzialał pomocy poszkodowanym to świadek bez zastanowienia co odpowiedział „ NIKT”. Widać trypu przynisły sobie trumny, ranni poszli do szpitala a złom z lokomotyw i wagonów sam udał się do huty. Ludzie, trochę szacunku dla swojego mózgu.
Zaraz zacznie się jazgot przywołanych w części pierwsze.

29.09.2017, 08:44

Część II
Wspomieni panowie nie umieją logicznie myśleć bo po pierwsze aby zgineło tyle osób to z pociągów została miazga. Ci panowie nigdy nawet w TV nie widzieli zdjęć lub filmów z kolejowych katastrof i z opowiadania świadka nie potrafią wyciągnąć wniosków. W tamtym czasie pociągi poruszały się z prędkościami przy których zderzenie nawet czołowe nie doprowadziło by do tak strasznych ofiar, tym bardziej, że według świadka było to podczas dojazdu do dworca. Na zakończenie chciałem dodać, że moja bliższa i dalsza rodzina to kolejarze pracujący na dworcu Wałbrzych Głowny od 1945 roku od miesiąca października jako maszyniści, mechanicy oraz pracownicy administracyjni. Nigdy nie słyszeli o tak strasznym wypadku na dworcu wałbrzyskim, o Świebodzicach – tak.

29.09.2017, 08:43

Panowie HISTORIA i YOGA nie mają zielonego pojęcia jak w tamtym okresie działal wywiad oraz kontrwywiad. To jedno, drugie nie znają języka angielskiego bo nie umieją odczytać co jest napisane w raporcie. To trzecie, są tak zadufani w swoją nieomylność, że aż strach z nimi tyskutować. Są według mnie niedouczenie i tylko krzykami i wrzaskami nadrabiają swoje braki w zdrowym myśleniu. To co jest napisane na stronie W-ch DlaWas jest tylką częścią prawdy. Nie podważam wypowiedzi świadka ale po tylu latach nieświadomie mógł poprzestawiać i połączyć różne zdarzenia na kolei. Wypadków większych lub mniejszych było i jest dużo.
Dla przypomnienia podam, że w raporcie wyrażnie jest napisane „ pociąg osobowy relacji Wrocław – Jelenia Góra zderzył się z pociągiem towarowym na stacji koło Wałbrzycha”. Już to daje do myślenia, że nie chodzi o jakieś pociągi z wojskiem, robotnikami i tym podobne bzdury.

28.09.2017, 17:20

Ja sie pytam gdzie pan Szałkowski ma mocne dowody które zaprzeczą tej historii i dokumentowi który opublikował ?

Dla mnie nie jest dowodem anonimowy informator pana Szałkowskiego, który ponoć z okna widział wrak ze Świebodzic.
Skąd anonimowy informator wie, że był to wrak świebodzicki a nie wałbrzyski ? czy pisało tam na wraku Świebodzice ?


Cała ta sytuacja i cały ten artykuł pana Szałkowskiego budzi u mnie wątpliwości oraz wypowiedź tu na forum. Cały atak przeciwko tej historii o katastrofie i te nie poparte niczym konkretnym anonimowe stwierdzenia. Ja mam wrażenie, że historia wydarzyła sie naprawdę i ktoś próbuje to ośmieszyć, zmienić kierunek myślenia i przekonać że to nie prawda, takie mam wrażenie. Obserwując różne media w regionie i wydarzenia, to pierwszy raz mamy coś takiego. Nawet nie spotkało sie, takich zachowań ws. Złotego Pociągu, jest to naprawdę dziwne posunięcie, dziwna walka o coś.

28.09.2017, 15:14

Tak, to jak mógł jako kilkuletnie dziecko wyjechać na roboty przymusowe. Przecież w 1945r. liczył ledwie siedem wiosen, a na roboty i to od 40-wywożono kilkunastolatków- od pewne czasu-14.

28.09.2017, 11:08

Nawet pan tu wrzucił dokument z CIA który mówi o katastrofie... czy dokument kłamie ? skąd ma pan pewność że to pomyłka ? bo pański informator anonimowy sobie tak mówi. U mnie też z okna było widać katastrofę i przywieźli wrak ze Świebodzic po to by nie zwracać uwagi na tę katastrofę. Pasuje ta wersja jak i pańskiego świadka anonimowego...

28.09.2017, 10:53

Panie Szałkowski pan coś tu krecisz, nie takie tutaj dyskusje się toczyły i nigdy się pan nie wypowiadał. Nawet o Zlotym Pociągu nigdybsię pan nie wypowiadał. Jakie pan tutaj wiarygodne materiały przedstawił które zaprzeczyłyby tej historii ? Nawet żeś pan swojego świadka nazwiska nie podał, nagle stał się pan obrońcą prawdy ? Więc czekamy na pańskie wiarygodne dowody i informacje że katastrofy nie było, ta sprawa mi śmierdzi na kilometr... I cały ten nagły artykuł i pana wypowiedź tutaj na portalu... odnoszę wrażenie że to ma cel dezinformacji...

28.09.2017, 10:29

Z dużym zainteresowaniem prześledziłem dyskusję, która wywiązała się pod opublikowanym przeze mnie artykułem. Szkoda tylko, że w większości komentarze są pisane z tego samego adresu IP zmienia się tylko nick. W przeciwieństwie do Yogi mam na tyle odwagi, by podpisywać się pod swoim wpisem. „(...) nie podejrzewałem Pana o to, że tak bardzo troszczy się Pan o jakość innych portali". Yogi nie troszczę się o inne portale. Po prostu przestrzegam podstawowej zasady, która obowiązuje każdego dziennikarza i dotyczy przekazywania opinii publicznej sprawdzonych i wiarygodnych informacji. Jeśli nie dysponuje się wiarygodnymi dowodami w sprawie, to nie przedstawia się jej jako niepodlegającej dyskusji. Tak niestety wygląda sprawa rzekomej katastrofy w Wałbrzychu, która została pomylona z katastrofą w Świebodzicach. Pozdrawiam

28.09.2017, 09:26

Nie spodziewałem się takiej wieści... Mogę tylko pozazdrościć Panu Czarnemu znajomości z tą osobą... A jeśli chodzi o archiwa, to powinien Pan raczej zwrócić się z ta sprawą do redaktor, która napisała artykuł na walbrzych dla was info. Osobiście juz nie będę uczestniczył w tej farsie, która próbuje zrobić ten redaktorzyna z walbrzych nasze miasto. Nie jest dla mnie partnerem do tego, żeby z nim o czymkolwiek dyskutować.

28.09.2017, 09:08

Znam tego świadka. Tak uczciwych ludzi jak on rzadko się spotyka. Jego świadectwo zawarte w kolejnym, opublikowanym 26 września artykule jest wiarygodne. A że nie podał prawdziwego nazwiska? To zrozumiałe, bo tacy pseudoreporterzy powielający czyjeś teksty na starość zrobiłyby z nich kłamców, nie mając za grosz szacunku dla ich przeżyć, często traumatycznych. Powtarzam apel ze strony walbrzych dla was info: Jeżeli są świadkowie tamtych zdarzeń, zgłaszajcie się. Ale już do właściwej redakcji. Nie do tych, co powielają i przywłaszczają sobie czyjeś tematy.
Do Yogi.
Jak Pan myśli, co na to mogłyby powiedzieć archiwa?

28.09.2017, 08:39

Do gościa, którego nie stać na to, żeby się podpisać... Panie Szałkowski, nie podejrzewałem Pana o to, że tak bardzo troszczy się Pan o jakość innych portali. W środowisku reporterów jest Pan postrzegany jako osoba żerująca na innych, dlatego dziwię się tą troską. Skoro są to bzdury, to dlaczego Pan je powtarza, zamiast pozwolić pogrążać się i ośmieszać konkurencyjnemu portalowi? Ciekawe jak się Pan poczuje, gdy okaże się, że znajdą się kolejni świadkowie tej tragedii ? Zeruje Pan na innych. Pana komentarze a przede wszystkim opublikowany tekst o tym świadczą. I przez to dla mnie jest Pan niewiarygodny.

27.09.2017, 22:16

Taka prawda ja wiem swoje, raport potwierdza, dokument ważniejszy niż puste słowa kogoś z okna.

27.09.2017, 21:57

Najwieksze glupoty w necie powiela Radek Walden

27.09.2017, 19:54

Poza tym, to kopię raportu CIA zamieszczono na zdjęciu ilustrującym artykuł na walbrzych.naszemiasto.pl na walbrzych dla was jakoś go nie zauważyłem

27.09.2017, 19:39

To właśnie tutaj nie ma nazwisk a tam podali nazwisko. Tutaj chcecie zatuszować sprawe bo wyjawniono raport. Złomować pociag mogliby w Świebodzicach a nie w Wałbrzychu. O sprawie jest głośno wiec teraz chcecie zdeinformować ludzi.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3