Wałbrzych: Zmarł Ignacy Sarnecki (ZDJĘCIA)

Wałbrzych: Zmarł Ignacy Sarnecki, żołnierz Armii Krajowej, założyciel Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego na Ziemi Wałbrzyskiej. Miał 88 lat.

Wałbrzych: Zmarł Ignacy Sarnecki, żołnierz Armii Krajowej, w latach 1946-1947 walczył w antykomunistycznym podziemiu zbrojnym, należał do oddziałów leśnych ROAK, służył pod rozkazami Stanisława Balli, Stefana Sarneckiego i Franciszka Wypycha, działających na styku Mazowsza i Pomorza. W 1969 r. zakładał Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe na Ziemi Wałbrzyskiej. Pierwszy w Polsce prowadził naukę pływania dla osób niewidomych. To pod czujnym okiem Ignacego Sarneckiego setki, o ile nie tysiące wałbrzyszan nauczyło się pływać. Dla wielu był to pierwszy krok do treningów pływackich, czy uzyskania uprawnień ratownika wodnego. Wielu miłośników sportu w regionie kojarzy również pana Ignacego jako trenera sekcji lekkoatletycznej klubu sportowego „Szczyt” Boguszów. Tam prowadził specjalistyczną grupę miotaczy. Trenowali u niego m.in. słynny siłacz Rajmund Niwiński oraz jego syn, również Rajmund - wybitny młociarz, członek polskiego lekkoatletycznego „Wunderteamu”.

Ignacy Sarnecki urodził się 26 maja 1929 r. we wsi Zieluń, w powiecie żuromińskim na terenie województwa mazowieckiego. W 1944 r. jeszcze przed wybuchem Powstania Warszawskiego związał się z działającymi w jego rodzinnych stronach oddziałami Armii Krajowej, gdzie był łącznikiem. Służyli w nich również jego dwaj starsi bracia - Stefan i Mieczysław. Po rozwiązaniu AK, bracia Sarneccy nie zaprzestali walki zbrojnej z okupantem. Służyli w Ruchu Oporu Armii Krajowej. Tak Ignacy Sarnecki wspominał tamte wydarzenia w wywiadzie udzielonym nam w marcu 2016 r.

– 20 października 1945 r. zostałem aresztowany przez UB i osadzony w więzieniu dla młodocianych w Działdowie. Byłem tam okrutnie bity, m.in. pałką po piętach – mówił Ignacy Sarnecki. – W końcu nie wytrzymałem tych strasznych tortur i podpisałem dokument, że po wypuszczeniu na wolność będę donosił na swojego starszego brata, który działając pod pseudonimem Max i dawał im się ostro we znaki.

Ignacy Sarnecki nie wywiązał się z deklaracji wymuszonej przez ubeków torturami. Po wypuszczeniu na wolność, najpierw udał się do domu. Po krótkim powitaniu z rodziną, ponownie dołączył do oddziału partyzanckiego swojego brata, któremu powiedział o podpisanym przez siebie dokumencie. W lutym 1946 r. Ignacy Sarnecki został ponownie aresztowany, za niewywiązanie się ze współpracy i osadzony i torturowany w więzieniu w Mławie. Udało mu się stamtąd uciec dzięki pomocy siostry swojego ojca, która przekupiła dwóch ubeków. Jeden z nich dostarczył Sarneckiemu do celi gryps. Był w nim tzw. angielski włos – cienka, zwijana piłka włosowa, którą Sarnecki przeciął kraty i wydostał się na wolność i ponownie dołączył do partyzantów.

Na początku marca 1947 r. ówczesne władze kraju ogłosiły bowiem amnestię. Oddział, w którym służył Ignacy Sarnecki zamierzał się ujawnić i złożyć broń. Nim do tego doszło oddział wpadł w zasadzkę. Jeden z ubeków wystrzelił do Ignacego Sarneckiego dziewięć razy, z tego siedem kul przeszło na wylot. Dwie do końca życia pozostały w ciele, jedna w pobliżu kręgosłupa, druga przy biodrze. Ciężko ranny Sarnecki trafił do więziennego szpitala na Rakowieckiej w Warszawie. W sfingowanym procesie skazano go na karę śmierci, ale wyroku nie wykonano. został wypuszczony na wolność po czterech latach.

– Byłem najmłodszy Przebywałem w celi nr 51, gdzie przebywało około 170 więźniów, byli tam m.in. czterej niemieccy generałowie – mówił Ignacy Sarnecki. – Z tej grupy przeżyłem tylko ja, nasz bohaterski pilot, późniejszy generał - Stanisław Skalski oraz mecenas Władysław Siła-Nowicki, którego siostra była żoną brata Feliksa Dzierżyńskiego.

Ignacy Sarnecki zmarł w sobotę 26 sierpnia 2017 r. Miał 88 lat. Pogrzeb odbędzie się czwartek 31 sierpnia o godz. 14. na cmentarzu przy ul. Przemysłowej w Wałbrzychu.

Artur Szałkowski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3