Akt oskarżenia przeciwko wójtowi gminy Stare Bogaczowice i jego byłemu zastępcy

Redakcja
Mirosław Lech, wójt Starych Bogaczowic (z lewej) i jego były zastępca Bogdan Stochaj zezwolili nam na prezentację swoich wizerunków i podawanie pełnych nazwisk
Mirosław Lech, wójt Starych Bogaczowic (z lewej) i jego były zastępca Bogdan Stochaj zezwolili nam na prezentację swoich wizerunków i podawanie pełnych nazwisk Dariusz Gdesz

Prokurator Okręgowy w Świdnicy wniósł do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi Lechowi, wójtowi gminy Stare Bogaczowice oraz Bogdanowi Stochajowi, byłemu zastępcy wójta (obaj w rozmowie ze mną zezwolili na publikację swoich wizerunków oraz pełnych nazwisk - dop. red.). Mirosławowi Lechowi w akcie oskarżenia zarzucono popełnienie sześciu czynów, w tym czterech o charakterze korupcyjnym, polegających na przyjęciu korzyści majątkowych w łącznej kwocie 8,2 tys. zł.

– Wręczającym korzyści majątkowe był jeden z przedsiębiorców budowlanych, którego firma wykonywała prace budowlane na rzecz gminy Stare Bogaczowice. Dwa kolejne zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień w związku z poświadczeniem nieprawdy w dokumentach, poprzez wskazanie w nich wykonania, faktycznie niewykonanych robót budowlanych na rzecz gminy Stare Bogaczowice oraz podżegania innej osoby do poświadczenia nieprawdy w dokumentach – mówi prokurator Tomasz Orepuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Natomiast Bogdanowi Stochajowi, byłemu zastępcy wójta zarzuca się popełnienie trzech czynów, dwóch polegających na przyjęciu wspólnie i w porozumieniu z wójtem korzyści majątkowej w łącznej kwocie 1,2 tys. zł, a jednego polegającego na poświadczeniu nieprawdy w dokumentacji.

– Aktem oskarżenia w tej samej sprawie objęta jest także Małgorzata S. – kierownik jednego z referatów w Urzędzie Gminy Stare Bogaczowice, która działając wspólnie i w porozumieniu z wójtem i jego zastępcą miała poświadczyć nieprawdę w dokumentacji dotyczącej wykonania robót budowlanych – wyjaśnia prokurator Tomasz Orepuk.

Mirosław Lech, Bogdan Stochaj i Małgorzata S. nie przyznali się w toku śledztwa do popełnienia żadnego z zarzucanych im czynów. Obu panom za najcięższy z zarzucanych im czynów grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Taka sama kara grozi Małgorzacie S. za zarzucany jej czyn.

W czwartek (12 października 2017 r.) o czym informowaliśmy pierwsi, funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali Mirosława Lecha, wójta gminy Stare Bogaczowice oraz jego zastępcę Bogdana Stochaja. Obaj samorządowcy zostali przewiezieni do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu, gdzie usłyszeli zarzuty związane z przyjęciem korzyści majątkowej oraz podżegania do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji. O sprawie przeczytacie tutaj.. Obaj samorządowcy odzyskali wolność po wpłaceniu poręczeń majątkowych, w wysokości 10 tys. zł.

W poniedziałek (16 października 2017 r.) wójt Mirosław Lech i jego zastępca Bogdan Stochaj zorganizowali konferencję prasową w Urzędzie Gminy w Starych Bogaczowicach, na której odnieśli się do całej sytuacji oraz stawianych im zarzutów. Wyjaśnili, że sprawa dotyczy budowy chodnika o długości około 250 metrów przy drodze w Starych Bogaczowicach. Inwestycja o wartości 57 tys. zł była realizowana w 2016 r. Wójt i jego zastępca wyjaśnili, że wyłoniony w przetargu wykonawca inwestycji nie dokończył jej i trzeba było wyłonić kolejnego wykonawcę. Obaj samorządowcy twierdzili wówczas i nadal to podtrzymują, że są niewinni i dowiodą tego przed sądem. Tutaj możecie przeczytać o czym mówili wójt Starych Bogaczowic i jego zastępca na konferencji prasowej w październiku 2016 r.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Dodaj ogłoszenie