Atak sokoła. Maluchy z wałbrzyskiego PEC-u zostały bez mamy. Strażacy ewakuowali pisklęta [ZDJĘCIA]

Adrianna Szurman
Adrianna Szurman
Zaktualizowano 
Codzienne życie pustułek w gnieździe zamontowanym na 130 metrowym kominie śledzili nie tylko mieszkańcy Wałbrzycha, ale miłośnicy ptaków z całego kraju. Kibicowali samcowi, kiedy pierwszy zasiedlił gniazdo, cieszyli się z pojawienia jego partnerki i szaleli z radości, kiedy wykluły się pisklęta. Dziś niestety, gniazdo jest puste za sprawą pewnego sokoła...

- Nie do końca wiedzieliśmy, co robić. W PEC-u rozdzwoniły się telefony. Dlaczego nie ratujecie piskląt! Jedni żądali natychmiastowych działań, a inni wręcz odwrotnie. Apelowali, by nie interweniować i pozostawić sprawę przyrodzie... To oznaczałoby śmierć maluchów - zdradza nam Piotr Kruczkowski z wałbrzyskiego PEC-u.

Emocje podgrzewał fakt, że w gnieździe zamontowane są kamery, dzięki którym miłośnicy ptaków, śledzili każdy krok pustułek. Kamery zarejestrowały też atak sokoła wędrownego na gniazdo, znacznie większego od obserwowanych ptaków. Pokazały także rozpaczliwą walkę matki o życie piskląt. Udało jej się ocalić maluchy, ale sama najprawdopodobniej zginęła tuż po tym, jak wyfrunęła z gniazda.

- Został samiec. Niestety, istniało duże prawdopodobieństwo, że nie da rady sam obronić gniazda, a przede wszystkim wykarmić piskląt... Z naszych obserwacji wynikało, że matka przynosząc pokarm maluchom, dzieliła zdobycz między nie. Ojciec co prawda starał się, jak mógł i przyniósł im np. upolowaną mysz, ale zostawił zdobycz w całości... A nowo narodzone pisklęta nie miały szans na skonsumowanie takiego obiadu... - tłumaczy z uśmiechem Piotr Kruczkowski.

Jak dodaje, sprawę komplikował fakt, że sokół nie dawał za wygraną i cały czas krążył wokół gniazda... Pracownicy PEC-u postanowili działać. Po konsultacji i za zgodą Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu została przeprowadzona akcja ratowania piskląt... Co, z uwagi na wysokość komina (gniazdo zamontowane jest powyżej 80 metrów) nie było wcale łatwe...

I tu przyszli z pomocą strażacy z Wałbrzycha Trzej dzielni funkcjonariusze ewakuowali cztery pustułki, które trafiły pod opiekę Fundacji Dzika Nadzieja z Jedliny-Zdroju.

- Pisklęta są w niezłym stanie. Jedno jest znacznie mniejsze i słabsze od pozostałej trójki, ale postaramy się to zniwelować. Młode pustułki są pod kontrolą lekarza weterynarii - informują wolontariusze. Na swojej stronie na FB zamieścili także filmik z pierwszego śniadania uratowanych maluchów.

Sokół wędrowny nadal krąży wokół gniazda na kominie PEC-u.
ZOBACZCIE W NASZEJ GALERII M.IN. ZDJĘCIA Z ATAKU SOKOŁA I Z MONTOWANIA GNIAZDA

FILM PUSTUŁKA KONTRA SOKÓŁ. PO TYM STARCIU MAMA PISKLĄT PRZEPADŁA

FILM Z AKCJI RATOWANIA PISKLĄT

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3