Daga szyje na maszynie czy Roszpunka ze Szczawna-Zdroju? Szył też jej dziadek dla Akademii Pana Kleksa!

Adrianna Szurman
Roszpunka ze Szczawna - Zdroju czyli Daga szyje na maszynie zdjęcia użyczone
Tę dziewczynę kojarzy większość wałbrzyszanek i mieszkańców Szczawna-Zdroju. Jej znak rozpoznawczy to piękne, zdrowe włosy sięgające za kolano! Godne pozazdroszczenia. Ale Dagmarę coraz więcej osób poznaje również ze strony jej dużego talentu krawieckiego. Zobaczcie, jakie cudowne torebki i akcesoria wychodzą spod jej ręki. Szczawieńska Roszpunka została właśnie laureatką Orłów Krawiectwa.

Przygoda z szyciem szczawieńskiej Roszpunki rozpoczęła się, kiedy była jeszcze dzieckiem. Jak opowiada, wychowywała się w domu, w którym twórczość artystyczna była chlebem powszednim.

- Mój ukochany dziadek Wiesław Lipiński - był aktorem i lalkarzem. Stworzył szpaka Mateusza do filmu "Akademia Pana Kleksa ". To ręce mego dziadka wprawiały w ruch sympatycznego czarnego ptaka na planie filmowym. Odkąd pamiętam, zawsze chciałam nauczyć się tworzyć, robić coś od podstaw. Uwielbiałam spędzać czas z moim dziadkiem, podpatrywałam jak tworzył lalki. Ta miłość do twórczości została mi zaszczepiona na tyle mocno, że gdy tylko stanęłam na progu dorosłego życia, postanowiłam zająć się projektowaniem i szyciem - opowiada Dagmara.

Jak dodaje, na początku były to rzeczy dla dzieci. W głębi serca czuła jednak, że chce iść krok dalej. Zafascynowało ją szycie torebek oraz różnego rodzaju akcesoriów dla kobiet.

- I tak założyłam firmę, zaprojektowałam pierwszą w swoim życiu kolekcję torebek oraz stworzyłam własne modele. Zależało mi na tym, aby poza wyglądem, doborem najlepszej jakości materiałów – torebki od Dagi były przede wszystkim funkcjonalne, lekkie, proste i wielofunkcyjne. Uważam, że każda kobieta zasługuje na wyjątkową rzecz szytą specjalnie dla niej, z możliwością doboru kolorystyki. To tak, jak Panowie mogą sobie uszyć garnitur na miarę, tak ja staram się spełnić marzenia o torebce czy saszetce w kolorystyce jaką dana kobieta lubi oraz z wybranych przez nią materiałów, spełniam takie małe drobne marzenia - podkreśla.

Z czasem w jej głowie rodziły się kolejne pomysły, stawiała sobie cele i krok po kroku udało jej się stworzyć małą manufakturę, która mieści się w Szczawnie-Zdroju. Dziś szyje tam plecaki, torby, torebki, nerki. Zdarza się, że z sentymentem wraca, do szycia ubranek dla swoich dzieci. Nie zapomina też o Panach. Udało jej się zaprojektować i uszyć również nerki w męskim wydaniu, które znalazły uznanie Panów, możliwe że już wkrótce pojawią się też inne rzeczy dla mężczyzn, jak na razie nie chce zdradzać jednak planów.

- Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to co robię jest spełnieniem moich marzeń. Ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa. Moja głowa jest pełna nowych projektów i pomysłów. Z chęcią wspieram innych rękodzielników oraz kobiety biznesu - podkreśla Dagmara.

Za swoje prace została wyróżniona Orłem Krawiectwa. To tytuł przyznawany przez firmę, która zajmuje się oceną przedsiębiorców na podstawie opinii klientów. Otrzymała najwyższą notę z możliwych 10/10. Taki wynik udało się zdobyć niespełna 2 proc. firm w całej Polsce.

- Kompletnie się tego nie spodziewałam. To dla mnie ogromne wyróżnienie i siła napędowa (poza oczywiście zadowoleniem moich cudownych klientów) do dalszej pracy twórczej - podkreśla nasza Roszpunka i dodaje, że właśnie włosy to jej druga życiowa pasja.

Jak długo trzeba czekać, by urosły takie cudne i długie? I jak sobie radzić z pielęgnacją?

- Od 9 lat zapuszczam włosy, choć tak naprawdę nawet mi się nie śniło, że urosną takie długie. Początkowo chciałam mieć je do pasa, a teraz są za kolano. Są odzwierciedleniem mego charakteru i upartego dążenia do celu. Pokazują, że mimo trudności nie poddaję się. Możecie mi wierzyć, że przy codziennej pielęgnacji tak długich włosów, chwil zwątpienia nie brakuje. Zwłaszcza podczas czesania lub plecenia warkocza. Mam 175 cm wzrostu, a moje włosy mają długość 140 cm. Wychodzi na to, że kiedy je rozpuszczam, odsłaniają zaledwie 35 cm mnie (śmiech). Wiem, że włosy stały się też niejako moim znakiem rozpoznawczym.

Podkreśla, że utrzymanie włosów w dobrej kondycji jest nie lada wyzwaniem, ale każde – nawet najbardziej wyczerpujące zabiegi są tego warte. Dagmara stworzyła też specjalne frotki, które nie tylko świetnie wyglądają, ale dbają o włosy, nie łamią ich, nie plączą i nie wyrywają w przeciwieństwie do zwykłych, cienkich gumek. Nadają się dla każdego i każdego rodzaju włosów - Czyli jak zwykle u Dagi - pięknie i funkcjonalnie (śmiech).

W naszej galerii możecie zobaczyć zdjęcia pięknych torebek, które szyje Dagmara

Daga szyje na maszynie czy Roszpunka ze Szczawna-Zdroju? Szy...

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie