Dajemy z siebie wszystko, żeby dzieci uwierzyły w siebie

Materiał informacyjny Fundacji ING Dzieciom
Ostatni rok w szkołach to nie tylko pandemia, zdalne nauczanie, nuda i siedzenie w domach. Dzieci z ponad dwudziestu placówek z całej Polski bawiły się w olimpijskiej edycji Pomarańczowej Siły – programu, w ramach którego dzieci, również te z niepełnosprawnościami, uprawiały różne dziedziny sportu, nauczyciele i instruktorzy otrzymali merytoryczne wsparcie, a szkołom i organizacjom przekazano sprzęt sportowy wart ponad 100 tysięcy złotych.

Programem zostało objętych 225 dzieci z 22 placówek położonych na terenie całego kraju, które otrzymały od organizatorów 2691 elementów sprzętu sportowego. Do uczestników Pomarańczowej Siły trafił sprzęt pozwalający na wzięcie udziału w pięciu sportowych rundach, poświęconych różnym dyscyplinom sportowym. Dzieciom podobały się rzeczy nieszablonowe, coś czego co nie znali z lekcji WF np. siatka do piłki nożnej, piłka którą mogli odbijać na sznurku, czy kręgle fińskie w ostatniej edycji. Nowy sprzęt dał wiele radości – podkreślają beneficjenci programu – jednak największą siłą programu był wspólnie spędzony czas i budowanie wiary w siebie. Ambasadorzy zaszczepili opiekunach wiarę w to, że podopieczni z niepełnosprawnościami mogą, podobnie jak ambasadorzy Pomarańczowej Siły, osiągać wspaniałe wyniki w sporcie.

Program miliona uśmiechów

Na konferencji prasowej, podsumowującej rok wspólnej sportowej zabawy, swoimi wrażeniami podzielili się ambasadorzy projektu: szykująca się do piątych igrzysk olimpijskich w swojej karierze multimedalistka w biegach Alicja Jeromin, kapitan reprezentacji Polski w blind footballu Marcin Ryszka, oraz attaché polskiej kadry paraolimpijskiej Michał Pol. Wszyscy byli zgodni, że przygoda z Pomarańczową Siłą była wspaniałą zabawą nie tylko dla uczestników programu, ale też dla jego współtwórców.

– Już jako mała dziewczynka poczułam, że sport ma siłę, żeby zmienić moje życie. Nie wiedziałam jeszcze na jaką dyscyplinę postawić, zaczynałam od tenisa stołowego, żeby w końcu wybrać lekkoatletykę, ale jedno było pewne: aktywność fizyczna to jedna z najlepszych rzeczy, jaką można dla siebie zrobić. Również, a może tym bardziej, kiedy jest się osobą z niepełnosprawnością. Nie chodzi w tym wszystkim o rywalizację, ale o motywację do starania, żeby być naprawdę dobrym. Kiedy widziałam na filmikach przesyłanych przez uczniów, czy w trakcie bezpośrednich spotkań ze zwycięzcami poszczególnych rund sportowych, te setki uśmiechów, wiedziałam, że robimy coś wyjątkowego – podkreślała Alicja Jeromin.

Dla Marcina Ryszki, który z ogromnym dystansem i uśmiechem podchodzi do tego, że nie widzi, bycie ambasadorem Pomarańczowej Siły było okazją do przekazania swojego optymizmu uczestnikom, którzy często w siebie wcześniej nie wierzyli. – Niepełnosprawność to w ogóle złe słowo. W jednych rzeczach jesteśmy od tych „pełnosprawnych” lepsi, w innych gorsi. Jeśli potrafię przepłynąć cztery baseny kraulem dwa razy szybciej od kolegi, który normalnie widzi, to dlaczego mam o sobie mówić, że jestem niepełnosprawny? W Pomarańczowej Sile robiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby dzieciaki uwierzyły w siebie. Sport jest znakomitą drogą do budowy poczucia własnej wartości, a także zintegrowania się z kolegami i koleżankami – tłumaczył kapitan reprezentacji Polski w blind footballu. Rolę programu w budowie poczucia własnej wartości podkreślali także nauczyciele: – Specyfiką sportu jest to, że człowiek musi się otworzyć do ludzi, być bardziej współpracujący, otwarty na nowe zadania. Niektóre dzieci były wycofane, skromne ciche, na przestrzeni programu się otwierały.

Wspomnienia zostaną na długo

Uczestnicy Pomarańczowej Siły przez pandemię byli zmuszeni do niezwykłej kreatywności, ale ten egzamin zdali na szóstkę z plusem. Nawet w trakcie lockdownu i zajęć online wykorzystywali sprzęt otrzymany w ramach programu do przeprowadzenia kreatywnych lekcji WF, a nagrania z ich sportowej zabawy zachwycały profesjonalnych sportowców. Z pięciu placówek, które w nagrodę za swoje zaangażowanie i kreatywność wygrały specjalny trening z ambasadorami programu, cztery musiały zaczekać do wiosny, ze względu na bezpieczeństwo pandemiczne. Było warto!

– Dawno nie widziałam, żeby uczniowie aż tak cieszyli się z pobytu w szkole. To były wspaniale spędzone godziny, które przypomniały im o wartości sportu i dobrej zabawy. Bardzo się cieszę, że Pomarańczowa Siła doceniła zaangażowanie dzieci i zdecydowała się nagrodzić naszą szkołę tak atrakcyjnymi zajęciami – podkreślała Ewa Kuczmik, koordynatorka Pomarańczowej Siły w SP nr 58 w Katowicach. Zgadzała się z nią Urszula Obrycka z Zespołu Szkół Specjalnych w Siematyczach: – Jestem pod wrażeniem całej Pomarańczowej Siły, nie tylko dzisiejszego spotkania. Wspólna sportowa zabawa wspiera rozwój naszych dzieci, ale przede wszystkim to dla nich radość i szczęście. Dzisiejsza lekcja, która była nagrodą za starania w ubiegłych miesiącach, jest wspaniałym zwieńczeniem akcji. Na pewno w przyszłości chętnie znów weźmiemy w niej udział – mówiła.

Wielką radość ze spotkań z dziećmi mieli też ambasadorzy projektu. – Przyjeżdżaliśmy na kilka godzin, a mijało to jak parę minut, było tak fajnie i ciekawie. Te spotkania z uczestnikami to dla mnie kolejny dowód na to, że sport ma niezwykłą moc do łączenia ludzi i do przełamywania własnych barier – mówił Michał Pol.

Nie tylko rehabilitacja

W Polsce sport osób z niepełnosprawnościami kojarzony jest głównie z rehabilitacją. Brakuje systemowego wsparcia dla opiekunów i nauczycieli, a także wiary w to, że sport jest zabawą dla wszystkich. Żeby to zmienić, potrzeba wiele pracy, ale jestem przekonana, że zrobiliśmy duży krok we właściwym kierunku. Spotkania z uczestnikami programu to były poruszające i budujące chwile. Uważam, że zarówno uczestnicy, nauczyciele jak również my – organizatorzy programu bardzo wiele się nauczyliśmy przez te półtora roku, między innymi o kształtowaniu relacji społecznych poprzez sport. W Pomarańczowej Sile wszyscy doświadczaliśmy bardzo dużo pozytywnych emocji. Tak zapamiętam olimpijską edycję Pomarańczowej Siły – podsumowuje Agata Tomaszewska, prezeska Fundacji ING Dzieciom, organizatora Pomarańczowej Siły.

Więcej informacji o Pomarańczowej Sile można znaleźć na stronie internetowej Fundacji ING Dzieciom: pomaranczowasila.pl, a także na Facebooku i Instagramie .

Materiał oryginalny: Dajemy z siebie wszystko, żeby dzieci uwierzyły w siebie - Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie