Nie udało się uratować Wiktorka, dlatego przekazali 150 000 zł dla naszej Nadii Makarczuk

Adrianna Szurman
Adrianna Szurman
Walka o życie Wiktora Jastrzembskiego toczyła się w tym roku. Pieniądze wpłaciło ponad 33 000 osób. Zebrano ponad 1 300 000 zł. Na pomoc było już za późno. siepomaga.pl
Ogromną kwotę 150 000 zł na leczenie małej Nadii Makarczuk z Wałbrzycha przekazała właśnie fundacja Tip Top z Warszawy. Zbierała pieniądze na identyczną terapię, której miał być poddany 19 miesięczny Wiktorek Jastrzembski. Udało się zebrać ponad 1 mln 300 tys. zł, ale na pomoc okazało się zbyt późno.

150 000 zł od Fundacji Tip Top wpłynęło dzisiaj na konto zbiórki dla Nadii Makarczuk z Wałbrzycha. Fundacja przekazała pieniądze w ramach programu im. Wiktora Jastrzembskiego, małego wojownika spod Bydgoszczy, który przegrał walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną, taką samą na którą cierpi Nadia.

- Bardzo przeżyłam śmierć Wiktorka. Zmarł w wieku 19 miesięcy. Od piątego miesiąca życia walczyliśmy o niego. Zbieraliśmy pieniądze na taką samą terapię ostatniej szansy, na którą teraz zbieracie Wy w Wałbrzychu - mówi nam Agnieszka Różańska, prezes fundacji Tip Top z Warszawy. - Kiedy udało się zebrać te pieniądze, nasz Wiktorek był już zbyt słaby, by móc podać mu ten lek..

.

Jak dodaje Agnieszka Różańska, wtedy postanowiły z mamą Wiktorka utworzyć program jego imienia i pomagać innym dzieciom, które walczą z podobną chorobą. - To mama Wiktorka, Iza Jastrzembska znalazła Nadię, podobnie jak inne dzieci. Wcześniej pomogliśmy już dwójce, teraz czas na Nadię. Bo wiemy, że ta terapia działa, ale w przypadku choroby na którą cierpi Nadia, liczy się czas. Choroba postępuje gwałtownie, szybciej niż nawet SMA - mówi prezes fundacji.

W zbiórkę zaangażowanych jest wielu wałbrzyszan. Trwa do 10 grudnia. Terapia ostatniej szanasy dla Nadii Makarczuk kosztuje 1,4 mln zł. Na portalu siepomaga.pl jest już ponad 1,2 mln zł Zbiórkę wsparło ponad 25 000 osób (20 listopada, godz. 16.30).

Przypomnijmy, że Nadia i jej mama od kilku miesięcy przebywają w szpitalu. Na oddziale onkologii walczą o życie. Ostrą białaczkę limfoblastyczną typu B – bardzo agresywną i rzadką, taką samą na którą cierpiał mały Wiktorek zdiagnozowano u niej w marcu. Dotychczasowe ostre leczenie nie zadziałało. - Brakuje słów, by opisać to, co teraz przeżywamy. Choroba postępuje, a Nadii zostało bardzo mało czasu... - pisze mama dziewczynki w opisie zbiórki.

"Okazało się, że w organizmie tkwi bardzo rzadki gen, który uniemożliwia osiągnięcie remisji. Lekarze mówią wprost – obecnie jedyną nadzieją na pokonanie nowotworu jest nowoczesna terapia CAR-T Cell, która ma nauczyć organizm walczyć z rakiem. Niestety cena terapii jest porażająca, dlatego proszę o pomoc. W tej walce liczy się każdy dzień...".

- Także u Wiktorka wykryto gen, który odpowiadał za agresywny przebieg choroby i który zmusił nas do szukania ratunku w terapii ostatniej szansy. Po jego śmierci postanowiłyśmy z mamą Wiktorka, że za pieniądze ze zbiórki na rzecz naszego chłopczyka pomożeny nie jednemu, a wielu dzieciom. Może Pani napisać, żeby zgłaszały się osoby, którym możemy pomóc. Taka zbiórka to potężny wysiłek. Ale możliwe jest uzbieranie pieniędzy i uratowanie życia. Liczy się czas - podkreśla Agnieszka Różańska.

Fundacja TIPTOP
ul.Postępu 15C
02-676 Warszawa
+48 22 308 88 00
+48 796 816 816
kontakt@tiptop.com.pl

Nie udało się uratować Wiktorka, dlatego przekazali 150 000 ...

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie