Region wałbrzyski: Pacjencie, płać i płacz

PG wpółpraca MM
Świdnica dostaje więcej z NFZ na stomatologię od większego i biedniejszego Wałbrzycha. Tak samo jest z ginekologią. Skąd ta dyskryminacja?

Jak można skutecznie leczyć się, jeśli bywa, że na wizytę refundowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia, u lekarza specjalisty trzeba czekać w Wałbrzychu kilka, a bywa, że kilkanaście miesięcy?
– Do endokrynologa rejestrujemy teraz na październik 2014 roku – mówią w NZOZ „Przychodnia Piaskowa Góra” Sp. z o.o. Szef placówki, Leszek Grodziński, wyjaśnia, że z wieloma specjalistami nie jednak ma dramatu i nie czeka się wyjątkowo długo, bo „dozują” pacjentów.

Fundusz płaci bowiem tylko do wysokości miesięcznego planu. Oznacza to, że potrzebujących pomocy lekarza jest więcej, ale po wyczerpaniu limitu chorych zapisuje się na następne miesiące. Wszędzie jest podobnie.
– Mam w styczniu wizytę u okulistki w przychodni na Podzamczu. Rejestrowałem się na początku września – mówi pan Piotr z Wałbrzycha.
Limity kończą się szybko, także dlatego, że plany Funduszu traktują Wałbrzych trochę po macoszemu. Przykładem może być tzw. plan zakupu na 2013 rok usług stomatologicznych, określający nakłady na 10 tysięcy mieszkańców.

Dla Świdnicy to ponad 335 tys. zl, we Wrocławiu wynosi ponad 298 tys. zł, a Wałbrzych ma zaplanowane ponad 264 tys. zł. Podobnie jest ze świadczeniem usług w zakresie położnictwa i ginekologii. Wrocław ma dostać ok. 251 tys. zł, a Wałbrzych ok. 161 tys. zł. W tym rozdaniu Świdnica również ma lepiej – wyliczono dla niej ok. 194 tys. zł na 10 tys. mieszkańców. W NFZ tłumaczą, że wpływ na przyznawanie środków ma wiele czynników i jest to skomplikowana sprawa. Dla chorego, zwłaszcza mniej zamożnego jest jednak jasne – nie ma pieniędzy i trzeba będzie długo czekać na wizytę u lekarza. Wspomniany endokrynolog to „bolączka” nie tylko Wałbrzycha. Ale niewiele lepiej jest tu z wieloma, innymi specjalistami. W przychodni na Piaskowej Górze do chirurga i do ortopedy rejestrują obecnie na styczeń i luty 2013 roku, do ginekologa na koniec marca, do okulisty na luty i marzec, do urologa na koniec sierpnia 2013 r.

Robert Śliwa, zastępca dyrektora, dwóch dużych, wałbrzyskich przychodni dodaje, że u nich terminy są podobne. Wymienia jeszcze reumatologa, którego będzie można odwiedzić za 3 miesiące. – Oczywiście w nagłych sytuacjach lekarz i tak przyjmuje natychmiast – wyjaśnia.
Lekarze po wyczerpaniu limitu siedzą bowiem w gabinetach nie przyjmując pacjentów. Dlaczego?
Bo jeśli konkretna przychodnia napisze we wniosku do NFZ, że np. reumatolog będzie przyjmował 10 godzin, a NFZ da pieniądze tylko na pięć, to medyk i tak musi odsiedzieć tyle, ile jest napisane we wniosku.

To bzdura, bo w tym czasie i tak nie może nikogo przyjąć, bo NFZ za te przyjęcia nie zapłaci. Zgodnie z przepisami nie można wtedy przyjmować też prywatnie... Nie zapowiada się, żeby w najbliższym czasie coś miało zmienić się na lepsze. W przychodniach tłumaczą, że przedstawiono im już propozycję finansowania i jest głodowa, czyli podobna do dotychczasowej. – W mojej przychodni nie ma tego problemu, bo poza okulistą, właściwie nie mam specjalistów – mówi Mirosław Lubiński, lekarz i dyrektor jednej z placówek w Wałbrzychu.
Dodaje, że nie znaczy to, że nie czuje się pokrzywdzony przez NFZ. – Odrzucono moją ofertę i w efekcie w Wałbrzychu nie ma przychodni z refundowaną medycyną sportową. W Świdnicy są takie trzy placówki... – twierdzi.

KOLEJKI w SOR-ach
Kolejki w przychodniach sprawiają, że pacjenci traktują Szpitalne Oddziały Ratunkowe jako sposób na dotarcie do specjalisty lub szybkie wykonanie badań. Średnio 30 proc. pacjentów SOR to osoby, które nie wymagają pilnej interwencji ratującej życie lub zdrowie. To wynik raportu NIK, która sprawdziła oddziały ratunkowe w miastach wojewódzkich. – Są dni, kiedy ponad połowa pacjentów to osoby, które nie powinni do nas trafić – mówi doktor Dariusz Lorenc, szef SOR-u w Wałbrzychu. – Zdarza się, że o drugiej w nocy ludzie przychodzą, by ściągnąć im gips lub szwy. Są też osoby po prostu przeziębione. Jednak najczęściej takie, które na wizytę u chirurga czy innego specjalisty musiałaby czekać kilka tygodni. Nasz oddział to dla nich jedyny sposób, by otrzymać szybką pomoc za darmo – dodaje. MM

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na walbrzych.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie