Rekordzista z Wałbrzycha zatrzymany z 4,22 promila alkoholu we krwi! To dawka śmiertelna. Co robił w tym stanie?

Elżbieta Węgrzyn
Elżbieta Węgrzyn
Udostępnij:
Najstarsi stażem policjanci z komendy w Wałbrzychu nie pamiętali osoby o tak wysokim odczycie alkomatu! Mężczyźnie grozi więzienie za przestępstwo popełnione po wypiciu śmiertelnej dawki alkoholu. Przypomnimy też "rekordy alkoholowe" w Polsce.

Rekordzista z Wałbrzycha zatrzymany z 4,22 promila alkoholu we krwi

We wtorek, 24 maja około godziny 14:00 policjanci prewencji wałbrzyskiej komendy otrzymali zgłoszenie o ujęciu przez pracowników ochrony sklepu przy ul. Palisadowej w Wałbrzychu 32-letniego mężczyzny. Wałbrzyszanin grasujący w dzielnicy Podzamcze upatrzył sobie okulary przeciwsłoneczne i próbował wynieść je ze sklepu nie płacąc za nie. Funkcjonariusze na miejscu ustalili, że kwota skradzionego mienia nie jest duża. Nie to jednak było najciekawsze w tej sprawie.

Sprawca tego wykroczenia był kompletnie pijany, wulgarny i agresywny. Groził pracownikowi ochrony pobiciem, a jak ten nie ustępował, to również śmiercią. Mężczyznę zatrzymano za przestępstwo i przebadano alkomatem.

- Podejrzany miał aż 2,04 mg alkoholu, czyli 4,22 promila alkoholu w organizmie. Nie pamiętam podobnego "wyniku" w naszym mieście - komentuje Marcin Świeży, doświadczony policjant, oficer prasowy KMP Wałbrzych.

Jego koledzy z "drogówki" wspominają jeden przypadek kierowcy, który podczas badania zaskoczył alkomat wskazujący upojenie do 4,2 promila. Wówczas zabrakło skali, ale stopień upojenia nie potwierdził się podczas badań krwi.

Obecny wałbrzyski rekordzista dzisiaj, po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzut i przyznał się do winy. Za groźby karalne grozi mu kara pozbawienia wolności do lat dwóch. 32-latek odpowie też za wkroczenie, czyli kradzież okularów słonecznych, których wartość nie przekraczała 500 złotych.

Rekordziści z promilami w kraju

Warto w tym miejscu nadmienić, że żeby mieć 4 promile we krwi mężczyzna musiałby wypić szybko około 1 litra alkoholu wysokoprocentowego. Z takim "rekordem" wiąże się ryzyko zaburzeń oddychania, czyli bezdechu, a co za tym idzie jest duże prawdopodobieństwo zachłyśnięcia, a nawet uduszenia. Nie bez powodu ta dawka uznawana jest za śmiertelną.

Niestety w naszym kraju w ostatnich latach policja styka się z osobami łamiącymi prawo, które po badaniu alkomatem budzą zaskoczenie nie tylko w regionie, ale w skali kraju. W 2012 roku doszło do wypadku samochodowego w Dobrołęce koło Ostrołęki. Wówczas kierowca wjechał samochodem osobowym pod TIR-a. Nie przeżył, ale policja pobrała próbkę jego krwi, by wykonać analizy. Te zaś wykazały 22,3 promile alkoholu we krwi! Wówczas mundurowi zastrzegali, że krew z rany mogła nie być wiarygodnym materiałem z uwagi na prawdopodobieństwo jej zanieczyszczenia.
Za oficjalny rekord kraju wskazywany jest "wyczyn" 33-letniego mieszkańca Elbląga. Zmarł on w wyniku przedawkowania alkoholu w 1994 roku. Miał wówczas we krwi 15,9 promila alkoholu, co uznawane jest jako czterokrotne przekroczenie dawki śmiertelnej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe podejście NATO wobec zagrożenia ze strony Rosji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie