Wałbrzych: Problemy w palmiarni

Artur Szałkowski
Dariusz Gdesz
Po ostatnim ochłodzeniu temperatura powietrza w zabytkowych szklarniach wałbrzyskiej palmiarni spadła poniżej 10 stopni. Ciepło ucieka z obiektu przez liczne spękania szklanych ścian oraz ubytki skorodowanych elementów konstrukcji. W niektórych miejscach są one tak duże, że do wnętrza palmiarni wlatują przez nie sikorki i wróble. Wraz z nadejściem mrozów niewiele tu pomoże nawet ogrzewanie obiektu.

Aby ratować egzotyczną i wrażliwą na chłód roślinność, pracownicy uszczelnili spękane ściany folią. To jednak działanie prowizoryczne i nierozwiązujące problemu. Dwa skrzydła i tylna część obiektu wymagają kapitalnego remontu.

Agencja Nieruchomości Rolnych nie planuje jednak takiej inwestycji, chce bowiem sprzedać palmiarnię. Od kwietnia 2009 roku ANR podjęła sześć prób. Do przetargów nikt się jednak nie zgłosił. Potencjalnych kupców skutecznie odstrasza cena - ponad 4,8 mln zł. Zachętą nie jest nawet sięgająca 50 proc. bonifikata na obiekty palmiarni, które są wpisane do rejestru zabytków. Palmiarnię chciałaby przejąć gmina Wałbrzych i połączyć w jeden kompleks z zamkiem Książ. Władze miasta interesuje jednak zakup za symboliczną cenę.

- Jesteśmy po wstępnych rozmowach z prezydentem Wałbrzycha w sprawie zakupu palmiarni przez miasto i są one obiecujące - mówi Andrzej Jamrozik, dyrektor wrocławskiego oddziału ANR.

Dyrektor potwierdza, że palmiarnia wymaga remontu. Dodaje jednak, że na bieżąco wykonywane są naprawy. Dlatego jej stan techniczny jest na tyle dobry, by mogła być udostępniana zwiedzającym.

- Chcemy przejąć i przejmiemy palmiarnię, a następnie rozpoczniemy jej modernizację - tłumaczy Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha. - Na razie nie ujawnię jednak związanych z tym szczegółów.

Palmiarnia to niejedyny obiekt w regionie, którego nie udało się ostatnio sprzedać ANR, mimo że są chętni. Żaden nabywca nie zgłosił się do wyznaczonego na koniec września przetargu na pałac Sarny w Ścinawce Górnej koło Nowej Rudy. Cena wywoławcza zrujnowanego obiektu, który chce kupić i odrestaurować fundacja księcia Walii Karola, to ponad 1,5 mln zł.

- Zaskoczyło nas wystawienie obiektu na sprzedaż, ponieważ dopiero mamy przedstawić koncepcję jego zagospodarowania do akceptacji księciu oraz ministrowi kultury - mówi Wojciech Wagner, pełnomocnik księcia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie