Wałbrzych: Rumuńska księżniczka zachwycona zamkiem Książ (ZDJĘCIA)

oprac. Artur Szałkowski
Od lewej Anna Żabska, prezes spółki Zamek Książ w Wałbrzychu, księżniczka Sophie Rumuńska i Mateusz Mykytyszyn, rzecznik prasowy Zamku Książ
Od lewej Anna Żabska, prezes spółki Zamek Książ w Wałbrzychu, księżniczka Sophie Rumuńska i Mateusz Mykytyszyn, rzecznik prasowy Zamku Książ Zamek Książ w Wałbrzychu
Księżniczka Sophie Rumuńska, córka ostatniego króla Rumunii Michała, przyjechała do zamku Książ w Wałbrzychu, gdzie w przeszłości bywała jej prababka - królowa Maria, która przyjaźniła się z księżną Daisy von Pless.

Z wakacyjną wizytą w zamku Książ w Wałbrzychu gościła Jej Królewska Wysokość, księżniczka Sophie Rumuńska, córka ostatniego króla Rumunii Michała. Jest młodszą siostrą księżniczki Margarety, Strażniczki Korony Rumuńskiej i obecnej głowy dynastii rumuńskiej. Księżniczka Sophie Rumuńska przyjechała do Książa z córką - Elisabety Biarneix oraz przyjaciółką - księżną Ede Sapieżyną. To właśnie ona namówiła córkę ostatniego króla Rumunii wizytę w Książu. Przyjazd księżniczki do Książa nie był przypadkowy. Podążyła śladami swojej prababki - królowej Marii, która przyjaźniła się z księżną Daisy Hochberg von Pless i bywała u niej w Książu. Królowa Maria Rumuńskiej (1875-1938), podobnie jak księżna Daisy byłą Angielką z pochodzenia (córką księcia Edynburga i wnuczką królowej Wiktorii).

Niewiele brakowało, a rodzinę Hochbergów - właścicieli zamku Książ i rumuńską rodzinę królewską połączyłyby więzy rodzinne. W 1930 r. oficjalnie ogłoszono zaręczyny hrabiego Aleksandra Hochberga von Pless - syna Jana Henryka XV Hochberga von Pless i księżnej Daisy z księżniczką Ileaną Rumuńską - córką króla Ferdynand I Rumuński i królowej Marii Koburg. Zaręczyny zostały zerwane po zaledwie czterech miesiącach. Powodem tego były informacje, które dotarły wówczas na królewski dwór Rumunii i dotyczyły skandalu z 1923 r. związanego z homoseksualizmem hrabiego Aleksandra.

Homoseksualizm był wówczas w Niemczech nielegalny i ścigany przez prawo. Hrabia Aleksander był wśród oskarżonych, którzy odpowiadali przed sądem w obecnym Wałbrzychu. Młodemu arystokracie zarzucano utrzymywanie kontaktów intymnych z mężczyznami zatrudnionymi w Książu i okolicach, m.in.: rzeźnikiem, kelnerami i górnikami. Sąd skazał hrabiego Aleksandra na dwa miesiące pozbawienia wolności. Hochbergowie wnieśli apelację do sądu wyższej instancji w Świdnicy i wynajęli najlepszych adwokatów z Berlina. Rzeźnik, który miał uwieść hrabiego i był głównym świadkiem w sprawie, popełnił wówczas samobójstwo w więzieniu w Wałbrzychu. Dlatego sąd w Świdnicy umorzył sprawę przychylając się do wniosku obrońców młodego Hochberga o braku dowodów.

Mimo to rumuński rząd i rodzina królewska wycofali poparcie dla małżeństwa hrabiego Aleksandra Hochberga von Pless z księżniczką Ileaną Rumuńską. Nie pomogły nawet starania księżnej Daisy, która w liście do swojej przyjaciółki królowej Marii pisała m.in. „Błagam Waszą Wysokość o nie traktowanie opowieści o młodzieńczych wybrykach mojego syna zbyt poważnie!”.

Mniej wina w Europie

Wideo

Dodaj ogłoszenie