Wałbrzych: Sala koncertowa Filharmonii Sudeckiej w przebudowie (ZDJĘCIA)

Artur Szałkowski
Przebudowa sali koncertowej Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu Dariusz Gdesz
Inwestycja ma zostać ukończona przed jubileuszem 40-lecia Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu, który przypada w listopadzie 2018 roku.

Przebudowa sali koncertowej Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu wraz z jej zapleczem (szatnie, toalety itd.) rozpoczęła się w sierpniu 2017 roku i jest jednym z najbardziej skomplikowanych przedsięwzięć budowlanych realizowanych w naszym mieście na przestrzeni ostatnich lat. Inwestycja prowadzona jest w gęstej zabudowie Śródmieścia, przez to w trakcie jej realizacji wychodzą na jaw problemy, których nie można było przewidzieć przed rozpoczęciem prac. Dotyczy to np. odbudowy balkonów w sali koncertowej. Pierwotny plan zakładał, że będą również na ścianach bocznych sali koncertowej. Z przyczyn technicznych trzeba było z nich zrezygnować. Zgodnie z zaleceniami straży pożarnej trzeba było również dokonać przeróbki pokrycia dachu nad salą koncertową. musiał zostać obity specjalną blachą.

– Koszt inwestycji to około 12,7 mln zł (brutto). Z tego około 8,8 mln zł (brutto) stanowi dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej, a około 3,9 mln zł (brutto) wkład własny z budżetu samorządu województwa dolnośląskiego – mówi Elżbieta Łaganowska, dyrektor Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu. – Przed przebudową w sali koncertowej była widownia z 293 miejscami, natomiast po zakończeniu inwestycji będzie ich 410. Muzycy orkiestry symfonicznej będą mogli pracować, a melomani słuchać koncertów w lepszych niż dotychczas warunkach, bo sala koncertowa będzie klimatyzowana. Reflektory halogenowe, które dotychczas oświetlały scenę i sprawiały, że temperatura na niej osiągała około 30 stopni Celsjusza, zostaną zastąpione oświetleniem ledowym.

Sama scena zostanie przebudowana w taki sposób, że melomani siedzący w pierwszych rzędach nie będą musieli już wysoko zadzierać głów, co stanowiło poważny dyskomfort. W konstrukcję sceny zostanie wmontowana winda, którą będzie można zwieźć do zbudowanych pod nią magazynów, np. fortepian lub harfę.

– O to, by po zakończonej przebudowie sala koncertowa miała odpowiednią akustykę, dbają pracownicy pracowni akustycznej Piotra Kozłowskiego z Wrocławia. Jest to projekt autorski, realizowany pod ich kierownictwem – wyjaśnia Elżbieta Łaganowska. – W ramach inwestycji budujemy także kameralną salę kinową, dla maksymalnie 20 osób, która będzie wyposażona w dobrej klasy sprzęt audiowizualny. W ofercie będzie dużo filmów muzycznych, musicali, a bilety wstępu na seans w przystępnych cenach około 7-9 zł.

Inwestycja ma zostać ukończona i oddana do użytku przed jubileuszem 40-lecia Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu. Pomysłodawcom utworzenia instytucji kultury, która początkowo nosiła nazwę Filharmonia Wałbrzyska oraz jej długoletnim dyrektorem i dyrygentem, był Józef Wiłkomirski. Wałbrzyscy filharmonicy rozpoczęli próby 1 września 1978 roku, a nieco ponad miesiąc później - 5 października zagrali pierwszy koncert w Hradcu Králové, wówczas w Czechosłowacji, a obecnie w Czechach. Jako oficjalną datę rozpoczęcia działalności Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu przyjmuje się 24 listopada 1978 roku. Odbył się wówczas koncert inauguracyjny w naszym mieście. Swoją siedzibę przy ul. Słowackiego filharmonicy dzielili wówczas z kinem „Polonia”, które zlikwidowano w latach 90.

"To co dał nam świat" - wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz

O kilku lat stoi ładny, pusty budynek po kinie Zorza, z balkonami, dużą sceną, do co najwyżej drobnych przeróbek. Z dobrym dojazdem z całego miasta i możliwością zaparkowania w pobliżu. Zamiast tego pakuje się ogromne pieniądze w ruderę w środku slumsów, bez możliwości zaparkowania w pobliżu, za to z dużym prawdopodobieństwem wyłapania w pałę od lokalnego żulika w trakcie wycieczki z czy do parkingu na Rycerskiej. Bez sensu !!!

Dodaj ogłoszenie