18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wałbrzyska Szkoła Rodzicielstwa znana w całym regionie

Elżbieta Węgrzyn
Elżbieta Węgrzyn
Od 12 lat kobiety rodzące w Specjalistycznym Szpitalu Ginekologiczno – Położniczym im. B. Biernackiego w Wałbrzychu korzystają z porad doświadczonych położnych prowadzących zajęcia w „Szkole Rodzicielstwa”. Teraz zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu. Przyjeżdżają tu kobiety z całego województwa.

We wtorkowe popołudnie na trzecim piętrze wałbrzyskiego szpitala zaczyna robić się tłoczno. Na słonecznym poddaszu najpierw zjawiają się panie w ledwie widocznej ciąży. Rozglądają się badawczo, wypełniają formularze, zadają pytania położnym i wychodzą zapowiadając kolejne spotkanie. Potem wolno przybywają panie, którym już blisko do rozwiązania i rozsiadają się wygodnie na krzesłach lub materacach poprawiając luźne spodnie i sportowe skarpetki. Za nimi dreptają panowie, którzy podczas oczekiwania na zajęcia oglądają czasopisma dla młodych rodziców. Zdarzają się też panie w szpitalnych podomkach, które przyjechały do szkoły windą z oddziału patologii ciąży.

- Przychodzą do nas przede wszystkim mamy około 26. tygodnia ciąży z partnerami, ale są też przyszli dziadkowie. Poruszamy rematy dotyczące również innych członków rodziny – wyjaśnia Krystyna Dudek-Piątek, prowadząca zajęcia w Szkole Rodzicielstwa. - Po przyjściu na świat dziecka wszyscy zmieniają swoje role i trzeba się do tego przygotować – dodaje Marżolena Kędra-Rakoczy.
Pani Monika docenia też pełną oczekiwania atmosferę panującą w szkole. Przyszłe matki korzystają z szatni i przylegającej do sali ćwiczeń toalety. Zakładają wygodne ubrania, przynoszą ze sobą wodę mineralną i wyniki badań okresowych. We wtorkowe popołudnia od g. 15 zapisują się nowi „uczniowie”, zajęcia odbywają się we wtorki po zapisach, czwartki, a od niedawna dodatkowo w piątki. Wszystkie konsultacje – grupowe i dodatkowe rozmowy indywidualne są nieodpłatne. Dziś porody rodzinne i uczęszczanie do szkoły rodzenia jest standardem, ale jeszcze kilkanaście lat temu dziecko traktowano i mówiono o nim jak o „płodzie”. Z takimi przyzwyczajeniami panie Krystyna i Marżolena musiały się zmierzyć. - Profesor Fijałkowski, na którego wskazówkach się wzorujemy, odstępował od słownictwa medycznego, jakby oddawał kobietom człowieczeństwo i nakazywał każdą matkę traktować indywidualnie – mówi pani Kędra-Rakoczy. Traktowanie jednostkowe przejawia się m.in. z tworzeniem przez każdą uczestniczkę kursu planu porodu, w którym zawiera swoje oczekiwania i uwagi nt. obecności rodziny, a także użycia środków farmakologicznych. - Kobiety uczą się wzbudzić swoje naturalne siły, aby łatwiej przejść przez poród i szybciej, po narodzinach, wrócić do dobrej kondycji – mówi pani Krystyna. Przyszłe mamy ćwiczą na dużych piłkach i materacach. Mężowie mogą im towarzyszyć i są zachęcani do zadawania pytań podczas rozmów po ćwiczeniach, a także ośmiela do pomocy. Plan kursu zawiera omówienie zagadnień z zakresu ciąży (odżywiania, schorzeń i opieki prenatalnej), aktywnego porodu (m.in. łagodzenia bólu i obecności rodziny podczas narodzin), na kolejnych spotkaniach omawiana jest też faza połogu (nauka karmienia piersią, ról rodzicielskich i planowania rodziny), a także pojawienia się noworodka w domu (wyprawka dziecka, jego zdrowie, karmienie i kąpiele). Niektórym paniom wystarcza kilka spotkań, mają problemy zdrowotne lub mają problemy z dojazdem aby być na wszystkich zajęciach. Każda korzysta wedle własnych potrzeb i możliwości – 2 razy w tygodniu, nawet przez 10 tygodni. Na spotkaniach pojawiają się też zaproszeni goście m.in. lekarze pediatrzy i położnicy.
Zwiększenie ilości grup było podyktowane dużym zainteresowaniem Szkołą Rodzicielstwa i ograniczeniami w lokalowymi. Młode matki przyznają, że czasem zostawiały męża w domu, bo szkolne poddasze nie pomieści dużej grupy ćwiczących. - Od kilku lat planowane jest powiększenie szkoły przez oddanie do naszej dyspozycji większej sali. Czekamy cierpliwie, a tymczasem będziemy się spotykać również w piątki – wyjaśniają położne.
Podczas 12 lat pracy sporo się wydarzyło, a panie Krystyna i Marżolena nazbierały mnóstwo wspomnień. - Jeden pan, źle się czół w szkole, ale gdy przypadkowo uczestniczył w porodzie okazał się nieocenioną pomocą, przygotowywałyśmy też panie do porodów w wodzie, miłe jest też, ze w naszej szkole mamy zawarły wiele przyjaźni.


Podyskutujcie na forum:
A czy Wy uczestniczyłyście kiedyś w zajęciach szkoły rodzenia?

Dyplom zawodowy robi różnicę: lepszy start na rynku pracy.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3