Walim: Zabiorą ruiny za dług

Artur Szałkowski
Ruina w centrum Walimia szpeci miasto i grozi zawaleniem. Będzie zburzona?
Ruina w centrum Walimia szpeci miasto i grozi zawaleniem. Będzie zburzona? red
Miasto zburzy ruiny po fabryce, a rachunek wystawi właścicielowi

Prawie cztery hektary ruin po byłych zakładach włókienniczych nie tylko szpeci miasto koło Wałbrzycha, ale także stwarza zagrożenie katastrofą budowlaną. Nadzór budowlany nakazał rozbiórkę grożących zawaleniem obiektów.

Władze Walimia najpierw chciały, by teren przejęły i uporządkowały władze Warszawy. Nieżyjący właściciel ruin był bowiem zameldowany w stolicy, a jego rodzina zrzekła się początkowo kłopotliwego spadku. W trakcie postępowania sądowego okazało się jednak, że przebywający w więzieniu syn właściciela terenu postanowił jednak spadek przyjąć. Dlatego włodarze Walimia chcą teraz rozwiązać sprawę w inny sposób.

- Nakażemy właścicielowi terenu jego uprzątnięcie, powołując się na ustawę o porządku na terenie gminy - wyjaśnia Adam Hausman, wójt Walimia. - Jeżeli nie wywiąże się z obowiązku, posprzątamy go na własny koszt i obciążymy właściciela.

A co, jeśli nie zapłaci rachunku? Wtedy miasto przejmie teren za długi. Nieruchomość już dziś jest zadłużona na ok. 4 mln zł z tytułu niezapłaconych podatków oraz niewiele mniejszych odsetek. Jeżeli władzom Walimia uda się zrealizować swój plan, mogą na tym skorzystać także inne miasta borykające się z podobnym problemem.

Na przykład w centrum Wałbrzycha, przy ul. Młynarskiej, stoją prywatne ruiny dawnej winiarni. Straży miejskiej udało się ustalić ich właścicielkę. Dostała ona nawet nakaz rozbiórki pozostałości winiarni. Problem w tym, że kobieta przebywa poza granicami Polski i nie można od niej wyegzekwować tego nakazu. Nie wiadomo także, na kim wymóc uprzątnięcie terenu przy ul. gen. Andersa.

- Jego właściciel zmarł, a sprawa spadkowa nie została przeprowadzona - mówi Jerzy Karski, komendant Straży Miejskiej w Wałbrzychu.

Według prawników, sprawy terenów, których właściciele są nieznani lub uchylają się przed obowiązkiem ich uprzątnięcia, można rozwiązać na drodze sądowej.

- Jednym ze sposobów jest skierowanie przez gminę do sądu wniosku o ustanowienie kuratora dla takiego terenu - tłumaczy mecenas Jacek Ludziak. - Do sądu gmina może także złożyć wniosek o przejęcie terenu. Musi wykazać, że poniesione przez nią koszty związane z utrzymaniem terenu są wyższe od jego wartości.

Czy gminy powinny przejmować zrujnowane, prywatne nieruchomości?

Podatek cukrowy. Podreperuje budżet czy zdrowie Polaków?

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3