Z Lubachowa do Los Angeles. Film "IO" Jerzego Skolimowskiego powalczy o Oscara

Dariusz Gdesz
Dariusz Gdesz
W ubiegłym roku na zaporze Jeziora Bystrzyckiego w Lubachowie Jerzy Skolimowski, legenda światowego kina realizował sceny do swojego najnowszego filmu "IO". Wczoraj otrzymał nominację do Oscara dla najlepszego pełnometrażowego filmu międzynarodowego. O statuetkę w tej kategorii ubiegają się też m.in. "Blisko" Lucasa Dhonta i "Na Zachodzie bez zmian" Edwarda Bergera.

Film "IO" Jerzego Skolimowskiego powalczy o Oscara w Los Angeles. Film opowiada historię osiołka, który swoją "podróż" zaczyna w polskim cyrku, a kończy we włoskiej rzeźni. Zwierzę na swojej drodze spotyka dobrych ludzi, ale i tych złych. Historia jest filmową alegorią, opowiadającą o losach zwierzęcia w coraz bardziej zawiłej współczesności. Tym filmem Skolimowski składa także hołd jednemu z największych arcydzieł w historii kina – "Na los szczęścia, Baltazarze!" Roberta Bressona, czyli innej opowieści z osiołkiem w roli głównej.
Nasz fotoreporter był w Lubachowie na planie powstania kultowej sceny tego obrazu filmowego.

Z Lubachowa do Los Angeles. Film "IO" Jerzego Skolimowskiego...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na walbrzych.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie