Zamek Książ, UFO i wilkołak

Artur Szałkowski
Podziemia zamku Książ
Podziemia zamku Książ Dariusz Gdesz
Zamek Książ, czy podziemia kompleksu Riese, to dla niektórych turystów za słabe atrakcje. Woleliby coś nieziemskiego.

Zamek Książ odwiedzają nie tylko turyści. Częstymi gośćmi obiektu są także osoby podające się za... jasnowidzów lub badaczy historii. Twierdzą, że znają zagadki związane z dziejami Książa i są je w stanie rozwiązać.

– Wizytę składał nam np. pan, który twierdził, że jest jasnowidzem i ma kontakt astralny z księżną Daisy – mówi Magdalena Woch z działu kultury i turystyki Zamku Książ w Wałbrzychu. – Dodał, że przy pomocy różdżki wskaże nam miejsce pochówku księżnej.

Z podobną ofertą do zamku Książ zgłosiła się także grupa eksploracyjna. Informacje przekazywane przez jej członków był zbieżne z opowieściami jasnowidza. Dla osób zaznajomionych z historią Książa wykrycie mistyfikacji nie stanowiło problemu. Jasnowidz i eksploratorzy mówili to, co powiedział Fichte, kasztelan zamku Książ do 1945 r. W latach 50. udzielił on wywiadu niemieckiej prasie, w którym powiedział, że Daisy pochowano na wzgórzu z widokiem na zamek Książ, wśród rododendronów.

Najwięcej mitów dotyczy jednak podziemi zamku Książ. To zasługa autorów książek oraz programów telewizyjnych, które oparte są na domysłach, a nie wiarygodnych dokumentach. Nie dziwią więc przewodników po zamku pytania turystów o broń atomową, czy latające spodki, które hitlerowcy mieli produkować w zamkowych podziemiach.

– Był u mnie kiedyś autor książek na ten temat i pokazałem mu szkic śmigłowca, który widział był więzień filii obozu koncentracyjnego Gross-Rosen w Książu – wyjaśnia Tadeusz Słowikowski, badacz tajemnic zamku Książ. – Z relacji więźnia wynikało, że śmigłowiec lądował na hipodromie w Książu. Tymczasem autor książek napisał później, że pokazałem mu szkic latającego spodka.

Błędu dotyczącego historii zamku Książ nie ustrzegł się nawet Bogusław Wołoszański. W telewizyjnym programie Sensacje XX wieku odtworzył on wizytę Adolfa Hitlera w zamku w 1944 r. W rzeczywistości Führer nigdy nie gościł w Książu, a jego jedyna wizyta w Wałbrzychu miała miejsce w lipcu 1932 r. Wielu turystów nadal jednak wierzy, że Hitler w Książ był. Nie tylko zamek Książ rozpala wyobraźnię turystów, którzy naczytali się nie popartych faktami publikacji na temat wojennej przeszłości tych terenów. Mity narosły także wokół podziemnego kompleksu Riese w Górach Sowich.

– Gościła u nas niedawno turystka z Warszawy i całkiem poważnie pytała, czy nadal w Górach Sowich grasuje... wilkołak – mówi Zdzisław Łazanowski, prezes spółki Podziemne Miasto Osówka. – Kobieta wyjaśniła, że czytała książkę o wilkołaku z czerwonymi oczami, którego widywano u nas po wojnie.

Artykuł został opublikowany w Panoramie Wałbrzyskiej 19 listopada 2013 r.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie