Zgaszą światło w Wałbrzychu na znak protestu przeciw zabieraniu pieniędzy samorządom [1.12.2020]

Adrianna Szurman
Wałbrzych przyłącza się do ogólnopolskiego protestu samorządów. W mieście na godzinę zgaśnie światło w kilku symboliznych miejscach
Wałbrzych przyłącza się do ogólnopolskiego protestu samorządów. W mieście na godzinę zgaśnie światło w kilku symboliznych miejscach
Niemy, ale wymowny protest w Wałbrzychu i innych miastach i miasteczkach całej Polski. Wałbrzych podobnie jak inne miasta zgasi światło w najważniejszych, symbolicznych miejscach. To przestroga, że jeśli rządnie zrezygnuje z planów pozbawienia samorządów wpływów z podatków CiT i Pit ponura ciemność nastanie na dłużej.

- Rząd znowu sięga do kieszeni mieszkańców wsi i miast! Nie chcemy być ostatnimi, którzy gaszą światło! - apelują samorządowcy z całej Polski

Pod apelem podpisuje się między innymi prezydent Wałbrzycha, Roman Szełemej. Dziś o godzinie 17.00 na godzinę światło zgaśnie w Zamku Książ, Ratuszu, Muzeum Porcelany, w Rynku i Starej Kopalni. To symboliczne wyłączenie prądu, by pokazać, że nasze miasto podobnie jak inne w Polsce nie zgadza się z polityką rządu.

Oto, co proponują samorządy:

"28 października br., Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił najbardziej antysamorządową ustawę w obecnej kadencji, kolejny raz pozbawiając mieszkańców pieniędzy na potrzeby ich lokalnych społeczności. Tym razem poprzez ograniczenie udziału we wpływach z PIT i CIT. Ustawa jest obecnie procedowana w Senacie i niebawem ponownie wróci do Sejmu.

Żądamy przerwania przez Parlament RP procesu legislacyjnego nad tą ustawą. Jednocześnie oczekujemy od Pana Premiera Mateusza Morawieckiego skierowania do Sejmu RP inicjatywy ustawodawczej złożonej przez Stowarzyszenie „Tak! Samorządy dla Polski”.

Nasza inicjatywa ustawodawcza proponuje zwiększenie udziałów samorządów w podatku PIT z 38,16% do 48,16%. Podnosi to dochody gmin w naszym kraju, według planów na 2020 rok, o kwotę 11 336 421 000 zł. Podobne zapisy ustawowe powinny dotyczyć urealnienia dochodów powiatów i województw, tak aby również te jednostki mogły realizować swoje zadania.

Czytaj także

Obecnie na brak stabilności dochodów samorządów lokalnych, nakłada się zagrożenie pozbawienia mieszkańców środków budżetu Unii Europejskiej i Funduszu Odbudowy. W ciągu ostatnich dekad środki pomocowe z UE, były dla naszego kraju swego rodzaju kroplówką, która dawała życie a jednocześnie w spektakularny sposób zmieniła poziom i jakość tego życia. W ostatnich dniach polski Rząd uprawia hazard negocjacyjny zapowiadając wetowanie budżetu i Funduszu Odbudowy UE. Wygląda to jak próba wyrwania sobie samemu tej kroplówki i wyrzucenie jej do kosza. A to właśnie dostęp do wielkich środków finansowych na stałe zmienił polskie wsie i miasta, zapewniając środki na budowę dróg, kanalizacji, oczyszczalni, obiektów sportowych i szpitalnych, finansując programy dla seniorów, młodzieży i kultury oraz sportu. Uwzględniając stan naszego państwa i sytuację światową, tylko dalsza możliwość korzystania ze wspólnotowych środków finansowych UE w kolejnych latach, może zapewnić uruchamianie lokalnych, wciąż jeszcze nie dość wykorzystanych potencjałów.

Z całą mocą stwierdzamy, że społeczności samorządowe, bez dostępu do narzędzi finansowych, w tym środków z PIT i CIT oraz dostępu do środków unijnych, nie poradzą sobie same w warunkach niestabilnej polityki finansowej, szczególnie w sytuacji, kiedy trzeba będzie podjąć pracę nad odbudową potencjału społeczno-gospodarczego po kryzysie wywołanym pandemią Sars-Cov2.

Czytaj także

Stowarzyszenie „Tak! Samorządy dla Polski” stanowczo protestuje i sprzeciwia się decyzjom polityków większości parlamentarnej, po raz kolejny pozbawiających samorządy środków finansowych. Chcemy wierzyć, że jest to wynik błędu, który można jeszcze naprawić, a nie przemyślana taktyka centralnych władz Polski. Mieszkańcy wsi i miast zostaną w wyniku takich działań ograbieni z pieniędzy na rozwój wspólnot samorządowych. Wspólnot, które są najbliżej mieszkańców i najlepiej znają ich bieżące potrzeby i bolączki.

Samorządowcy zapowiadają, że jutro, 1 grudnia 2020 r. zgasną symbolicznie światła i latarnie w wybranych punktach naszych miast i wsi. Jeśli jednak rządzący nie zrezygnują z planów wyłączania finansowej kroplówki samorządom na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb mieszkańców ich społeczności, ponura ciemność może stać się wymuszoną ekonomicznie rzeczywistością".

Czytaj także

Czytaj także

Rząd obiecuje wspomóc psychiatrię dziecięcą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał

Jak słyszę że brakuje na podwyżki, premie i nagrody to aż mnie ściska w dołku, plus że będą zwolnienia rozbuchanej biurokracji, dzięki pandemia okazuje się że nie potrzeba tysiąca pieczątek i gonitwy po pokojach a wiele spraw można załatwić przez telefon, prawie jak w normalnym mieście w Niemczech. Wszyscy przez wirusa cierpią ale o wiele bardziej branże które są zamknięte i mają ograniczona działalonsc najmniej cierpią urzędy które czy pracują czy strajkują czy gaszą czy nie gaszą światła i tak dostaną pieniądze, nie różnicie się niczym od tych z rządu... Wiecznie wam mało, tylko że my zwykli obywatele nie długo będziemy jeść szczaw mirabelki i miskę ryżu.

Dodaj ogłoszenie