ZUS wysłał emeryturę po śmierci odbiorcy

Elżbieta Węgrzyn
Piotr Kanikowski
Pani Zofia z Wałbrzycha owdowiała w grudniu. I choć zgłosiła śmierć męża w ZUS, to i tak będzie musiała przeprowadzić postępowanie spadkowe, bo zakład wysłał emeryturę na konto męża już po jego śmierci.

- Mój mąż umarł w 7 grudnia i po załatwieniu najważniejszych formalności, 11 grudnia zgłosiłam jego zgon w wałbrzyskim Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Byłam bardzo zaskoczona, jak po kilku dniach dostałam pismo powiadamiające mnie, że 20 grudnia ZUS przelał na konto męża emeryturę – opowiada Zofia Zielonka z Wałbrzycha.

Dla pogrążonej w żalu 70-letniej kobiety to był trudny okres. Musiała pochować członka rodziny, a szybkie załatwienie spraw utrudniało to, że pan Józef odszedł w piątek, zatem wtorkowa wizyta z ZUS-ie była szybką reakcją. - Wydatków pogrzebowych zasiłek nie pokrył w całości, każdy grosz by się przydał. ZUS tłumaczy, że dostęp do konta męża uzyskam po przeprowadzeniu postępowania spadkowego, ale to potrwa tygodnie i nie byłoby mi potrzebne, gdyby nie błąd urzędników – mówi wałbrzyszanka, dla której dochodzenie praw spadkowych jest dodatkowym problemem, nie wspominając nawet, że nigdy wcześniej nie była w sądzie. Pan Józef nie pozostawił innego majątku, którego podział wymagałby rozpraw, a w trakcie postępowania sądowego sporne 1,6 tys. złotych emerytury może się pomniejszyć o koszty przejazdów członków rodziny i wystawianych przez nich pełnomocnictw. Stresu związanego z pierwszą wizytą pani Zofii w sądzie już nikt nie jest w stanie wycenić. - Dlaczego teraz mam poprawiać czyjeś błędy? - pyta rozgoryczona.

Przepisy mówią, że w razie śmierci osoby świadczenia należne jej do dnia śmierci wypłaca się małżonkowi i dzieciom, z którymi prowadziła wspólne gospodarstwo domowe. Zatem, jeśli wysłana emerytura czy renta była wypłacona za miesiąc, w którym osoba pobierająca ją żyła jeszcze, to ZUS mógł ją przekazać rodzinie, a nie na konto zmarłego. - ZUS wypłaca świadczenia w 7 terminach płatności i transakcje te są przetwarzane około 2 tygodnie przed faktycznym terminem płatności świadczenia – tłumaczy Ewa Jędrzejczak

Wałbrzyszanka spóźniła się zatem ze swoją wizytą w ZUS o jeden dzień. Pani Zofii pozostaje mieć tylko nadzieję, że mediacje ZUS będą skuteczne i uda jej się uniknąć postępowania spadkowego. Jednak w tym wypadku również bank musi wykazać dużo dobrej woli.
Sprawa wysłanej na konto emerytury byłaby przesądzona, gdyby świadczenie dotyczyło miesiąca, w którym pan Józef nie żył. - W przypadku śmierci emeryta-rencisty, banki są zobowiązane zwrócić do ZUS świadczenia za miesiące następujące po miesiącu, w którym nastąpiła śmierć świadczeniobiorcy – wyjaśnia Ewa Jędrzejczak.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie