Dżony Radyjko trafił do noclegowni. To jedna z charakterystycznych dla Wałbrzycha postaci

Paweł Gołębiowski
Udostępnij:
Dżony Radyjko trafił do noclegowni. To jedna z charakterystycznych dla Wałbrzycha postaci

Dżony Radyjko trafił do noclegowni. To jedna z charakterystycznych dla Wałbrzycha postaci. Trudno chyba znaleźć mieszkańca Wałbrzycha, który nie zetknąłby się z panem Bogdanem (czyli Dżonym). Krążył on w okolicach Rynku i np. głośno „rozmawiał przez telefon z Obamą czy Reaganem" wymyślonym przez siebie angielskim.

W ostatnich dniach jednak zniknął. Tuż przed Wigilią spaliło się bowiem jego mieszkanie przy ul. Mickiewicza i pan Bogdan wylądował w noclegowni.

– Byłem tam i rozmawiałem z nim. Dostosował się do obowiązujących w noclegowni zasad – mówi Piotr Kwiatkowski, wałbrzyski radny i przewodniczący Rady Wspólnoty Samorządowej dzielnicy Śródmieście. Dodaje, że dociera do niego wiele głosów, żeby pomóc Dżonemu Radyjko i żeby ten wrócił do Śródmieścia.

–Nie był chamski, niegrzeczny, a wiele osób rozbawiał. Jego mieszkanie, po pożarze, wymaga jednak gruntownego remontu. Już dawno miał nakaz eksmisji i przyznany lokal socjalny. Będę dowiadywał się, czy są jakieś procedury pozwalające, w tej sytuacji, przyspieszyć jego otrzymanie – zapowiada Kwiatkowski. – Kiedy już będzie mieszkanie, zaczniemy zbiórkę sprzętów i różnych materiałów potrzebnych do zagospodarowania go – dodaje radny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie