Kradzieże ryb ze stawów w regionie wałbrzyskim: Futrzasty gang atakuje!

Elżbieta Węgrzyn
Takie sympatyczne zwierzątko jak wydra to bezwzględny łowca i robożerca. Marcin Osman
Kradzieże ryb ze stawów i oczek wodnych w regionie wałbrzyskim zdarzają się od lat, gang futrzaków jest wciąż nieuchwytny.

- Mam siedem zarybionych zbiorników i cały czas muszę ich pilnować. Nie ma miesiąca, bym nie znajdował na ich brzegach nadgryzionych ryb - mówi Marceli Wincek, hodowca ryb z Jugowa. Nie udało mu się ustalić sprawcy tych mordów, ale przyłapał gorącym uczynku skrzydlatych złodziejaszków: czaple i bociany, oraz dwunożnych z wędkami.
O pierwszych zuchwałych poczynaniach tej szajki było głośno już przed czterema latami, ale na większy skok zdecydowała się później. –

Trzy lata temu, w ciągu trzech miesięcy straciłem około trzech ton ryb. Karpie, płocie i okonie znikały, aż został pusty staw

– relacjonuje Grzegorz Szwaja, właściciel gospodarstwa agroturystycznego w Rzeczce.
Aroganccy złodzieje systematycznie okradali zbiornik wodny znajdujący się tuż przy domu! Już wtedy hodowcy ryb zrozumieli, że czekają ich kłopoty. Przewidywania potwierdziła wizja lokalna w obecności psa. – Znaleźliśmy trzy sprytnie zamaskowane trawą zejścia do stawu – opowiada Szwaja i dodaje, że obecnie trwają prace ziemne przy jego opustoszonym zbiorniku, boi się jednak, że jak staw napełni ponownie wodą chytry rzezimieszek powróci.

Podejrzany - norka amerykańska

Cień podejrzenia padł na norkę amerykańską. – Norka ta jest gatunkiem inwazyjnym, który wyparł z Europy Środkowej naszą rodzimą norkę europejską. Gatunki inwazyjne są zwykle bardziej odporne niż rodzime – mówi doktor Tomasz Kokurewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Dodaje też, że takie gatunki norka amerykańska są uznawane za szkodniki.
Na norkę można zatem legalnie polować, w przeciwieństwie do wydry, która jest objęta ochroną. Według Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie lista obcych roślin i zwierząt wypierających nasze polskie liczy dziś prawie 1,3 tys. gatunków, są to głównie uciekinierzy z hodowli.

Wydrzy trop

Gangsterzy grasujący w regionie nadal poczynają sobie bezczelnie. Sen z powiek hodowców spędza zwłaszcza to, że mimo upływu czasu nie mają pewności, kim są członkowie tej zorganizowanej rybożernej grupy przestępczej, ani jak z nimi walczyć.
-

Mieliśmy kota, który wybierał pstrągi ze stawów, rybom szkodzą piżmoszczury, nie mamy pewności co do niewinności łasic, kun, a nawet lisów

- wylicza Henryk Macanko z Rzeczki, hodowca ryb od 1992 roku. Stracił przez gang m.in. metrowe jesiotry.

Pan Henryk uważa, że najwięcej kradną wydry. Jego przypuszczenia potwierdza Gabriel Grobelny, wałbrzyski nadleśniczy. - Norka amerykańska na naszym terenie nie występuje, a wydra żeruje w Bystrzycy i jej dopływach. Jedna wydra zjada dziennie nawet ponad 2 kg ryb - wyjaśnia. Dodaje, że wydry prowadzą skryty tryb życia i grasują w stawach czasem tylko dla przyjemności. Drapieżniki te na terenach hodowlanych nie są bezkarne. O możliwość usunięcia ich z terenu hodowlanego można wnioskować do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Barszcz Sosnowskiego zajmuje coraz większy obszar Polski

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3